Piątek, 17 lipca 2026
Imieniny: Aleksy, Bogdan, Martyna

Wypalenie zawodowe dotyka już większość pracujących Polaków. W Warszawie szczególnie przyjezdnych

Reklamuj sie w tym artykule

Wypalenie zawodowe przestało być pojedynczym problemem wybranych grup. Najnowsze badania pokazują, że objawy tego zjawiska ma dziś już 78,3 procent aktywnych zawodowo Polaków, a w dużych miastach, takich jak Warszawa, presja codzienności dodatkowo je wzmacnia.

To szczególnie ważne dla osób, które przeprowadzają się do stolicy w poszukiwaniu lepszej pracy i wyższych zarobków. Po początkowym entuzjazmie coraz częściej pojawiają się jednak zmęczenie, przebodźcowanie i trudność w budowaniu trwałych relacji poza pracą.

Coraz więcej pracujących mówi o objawach wypalenia

Badanie przygotowane przez UCE Research i platformę ePsycholodzy.pl pokazuje wyraźny wzrost skali problemu. Wśród pracujących Polaków odsetek osób deklarujących co najmniej jeden z czternastu badanych objawów wypalenia wzrósł w ciągu trzech lat z 65,3 procent do 78,3 procent.

Podobny obraz daje badanie profesor Uniwersytetu Warszawskiego Dominiki Maison. Z jej analiz wynika, że 64 procent Polaków przyznaje, iż w pewnym momencie życia doświadczyło wypalenia. Częściej mówią o tym osoby z wyższym wykształceniem, a właśnie one najczęściej wybierają Warszawę jako miejsce rozwoju zawodowego.

Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje wypalenie jako zjawisko zawodowe wynikające z przewlekłego, nierozwiązanego stresu w pracy, a nie jako samodzielną jednostkę chorobową.

Światowa Organizacja Zdrowia

Na skalę problemu wpływa także rytm pracy w Polsce. Pracownicy spędzają w pracy średnio 1830 godzin rocznie, czyli więcej niż Niemcy o 481 godzin i Brytyjczycy o 333 godziny. Coraz częściej sygnały przeciążenia pojawiają się również u młodszych pracowników, którzy jeszcze niedawno uchodzili za grupę odporniejszą.

Warszawa daje szanse, ale wymaga wysokiej ceny

Dla wielu młodych ludzi z mniejszych miejscowości przeprowadzka do Warszawy jest jedyną realną drogą do pracy zgodnej z wykształceniem i ambicjami. W rodzinnych miastach często brakuje ofert, a alternatywy ograniczają się do zawodów deficytowych, takich jak medycyna.

Stolica oferuje dostęp do lepszych stanowisk i wyższych pensji, ale równocześnie oznacza dłuższe dojazdy, wyższe czynsze i tempo życia, z którym nie każdy potrafi się szybko oswoić. Najmocniej odczuwają to osoby, które przyjechały same, bez rodziny i bez dawnej grupy znajomych, bo sukces zawodowy nie od razu przekłada się na poczucie bezpieczeństwa i przynależności.

W praktyce oznacza to, że część przyjezdnych bardzo szybko odnajduje się w zawodowych realiach stolicy, ale znacznie dłużej próbuje zbudować codzienne zaplecze poza pracą. To właśnie ten brak równowagi między ambicją a życiem prywatnym bywa jednym z pierwszych sygnałów narastającego przeciążenia.

Dlaczego w dużym mieście trudniej o oparcie

Psychologowie zajmujący się adaptacją po przeprowadzce podkreślają, że tworzenie nowej sieci wsparcia trwa miesiące, a nie tygodnie. W Warszawie łatwo o kontakty powierzchowne, ale trudniej o relacje, które rzeczywiście pomagają w kryzysie. Codzienny pośpiech, napięty grafik i brak przypadkowych, stałych kontaktów sprawiają, że wiele osób zostaje ze stresem właściwie samo.

Zerwanie z dotychczasowym otoczeniem może też wywoływać huśtawki nastroju, które same w sobie nie są niczym wyjątkowym. Problem pojawia się wtedy, gdy zmęczenie nie mija, a poczucie zniechęcenia zaczyna dominować także po godzinach pracy. Bez bliskich relacji i rutyny trudniej jest zatrzymać narastające napięcie.

  • stałe godziny posiłków mogą pomóc w uporządkowaniu dnia,
  • regularne spotkania budują poczucie zakorzenienia,
  • powtarzalne kontakty z ludźmi z otoczenia szybciej wzmacniają wsparcie niż czekanie na jedną bliską relację.

Co może zrobić osoba, która czuje przeciążenie

W pierwszej kolejności warto wprowadzać małe, przewidywalne elementy dnia. Mogą to być regularne posiłki, cotygodniowe spotkanie albo zajęcia, na które chodzi się niezależnie od nastroju. Według badań nad adaptacją po przeprowadzce właśnie takie drobne rytuały pomagają budować stabilność szybciej niż jednorazowe próby „naprawienia” całego życia naraz.

Jeśli jednak chroniczne zmęczenie, niechęć do pracy i utrata przyjemności utrzymują się miesiącami, potrzebne jest wsparcie specjalisty. W takiej sytuacji pomoc psychologa lub psychoterapeuty, także online, może być łatwiejsza do pogodzenia z intensywnym grafikiem i lepiej dopasowana do realiów życia w nowym mieście.

Temat ma znaczenie także dla mieszkańców Warszawy, bo skala migracji do stolicy rośnie, a wraz z nią rośnie liczba osób, które próbują odnaleźć się tu jednocześnie zawodowo i prywatnie. Im większe tempo miasta, tym większe ryzyko, że problemy adaptacyjne pozostaną niewidoczne z zewnątrz, choć dla samych zainteresowanych są bardzo realne.

Wnioski są jasne: wypalenie nie dotyczy już wąskiej grupy, a w dużych ośrodkach miejskich może narastać szybciej niż gdzie indziej. Jeśli objawy nie mijają, nie warto czekać, aż same ustąpią.

Informacje przekazały UCE Research, platforma ePsycholodzy.pl oraz profesor Uniwersytetu Warszawskiego Dominiki Maison.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!