Czwartek, 23 lipca 2026
Imieniny: Brygida, Apolinary, Bogna

Warszawa szykuje się na falę upałów: od 31 stopni w niedzielę po ekstremalne 44°C w sierpniu?

Reklamuj sie w tym artykule

Niedziela w Warszawie przyniesie 31 stopni Celsjusza – najcieplejszy dzień tego weekendu. To jednak tylko przedsmak tego, co prognozy długoterminowe przewidują na początek sierpnia. Europejski model ECMWF wskazuje na 1 sierpnia wartości sięgające lokalnie 42 stopni, a w obiegu pojawiła się nawet liczba 44 stopnie. Czy stolica stanęła w obliczu historycznej fali gorąca?

Weekend w stolicy: gorąco, deszcz i burze

Najbliższy piątek, 24 lipca, upłynie pod znakiem dużego zachmurzenia i przelotnych opadów, a temperatura maksymalna wyniesie około 22 stopni. Sobota, 25 lipca, będzie spokojniejsza – bez deszczu, ale nadal pochmurna, z termometrami wskazującymi do 25 stopni. Noc z soboty na niedzielę przyniesie ochłodzenie do około 14 stopni.

Prawdziwy zwrot pogody nastąpi w niedzielę. Tego dnia do stolicy wkroczy masa powietrza zwrotnikowego, podnosząc temperaturę maksymalną do 31 stopni. Jak wyjaśnia synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek:

W niedzielę nad kraj wnika masa pochodzenia zwrotnikowego, podnosząca temperaturę na zachodzie kraju powyżej 25 stopni, podczas gdy od zachodu napiera już chłodniejsze powietrze znad Atlantyku, formując nad Niemcami i zachodnią Polską front burzowy.

Arleta Unton-Pyziołek, synoptyk tvnmeteo.pl
To oznacza, że szczyt gorąca zbiegnie się z powrotem deszczu i burz – mieszkańcy i turyści planujący aktywności na świeżym powietrzu powinni liczyć się z gwałtownymi opadami i porywistym wiatrem.

Fala upałów w przeszłości – lekcja z czerwca

To nie pierwszy raz, gdy Polska mierzy się z ekstremalnymi temperaturami. Zaledwie 28 czerwca tego roku kraj przeżył falę upałów, która zakończyła się nowymi rekordami: 40,5 stopnia w Słubicach i 40,3 w Toruniu. Tamten epizod, przy którym obowiązywały ostrzeżenia IMGW trzeciego stopnia, przełożył się na przeciążone sieci energetyczne oraz wzrost liczby interwencji medycznych. Po szczycie gorąca nad Polskę napłynęły gwałtowne burze, co pokazuje, jak dynamiczna i niebezpieczna może być pogoda w takich warunkach.

Doświadczenia z czerwca sprawiają, że kolejne sygnały modeli o podobnej skali upału są traktowane poważnie, choć z ostrożnością. Jak zauważono w analizach, podobne pojedyncze mapy z ekstremalnymi wartościami pojawiały się już wcześniej tego lata i część z nich traciła aktualność po kolejnej aktualizacji modeli. Mimo to kierunek zmian jest spójny – upał wraca, a jego skala może być porównywalna z czerwcowym rekordem.

Prognozy na przełom lipca i sierpnia: 42, a nawet 44 stopnie?

Według europejskiego modelu ECMWF, 1 sierpnia nad znaczną część kraju, w tym nad Warszawą, napłynie bardzo gorące powietrze. Lokalnie temperatura w cieniu może przekroczyć 40 stopni, a w pojedynczych miejscach sięgnąć nawet 42 stopni – to więcej niż obecny oficjalny rekord ciepła w Polsce. Wyjątkiem mają pozostać rejony nadmorskie, gdzie bliskość wody utrzyma temperaturę w granicach 25-28 stopni.

Amerykański model GFS rysuje zbliżony obraz: fala gorąca rozpocznie się 1 sierpnia na zachodzie i w centrum (31-35 stopni), 2 sierpnia przesunie się na wschód (lokalnie do 38 stopni na południowym wschodzie), a szczyt osiągnie 3 sierpnia na Mazowszu, gdzie termometry mogą wskazać od 36 do 38 stopni. Podobne wartości prognozuje się dla Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Górnego Śląska, Małopolski i Podkarpacia. W obiegu pojawiła się także liczba 44 stopnie – pochodzi ona z pojedynczego przebiegu modelu ECMWF w horyzoncie około dwóch tygodni. Sam ECMWF podkreśla, że jego produkty na tak odległy termin wymagają interpretacji synoptyka, a nie automatycznego odczytu liczby z mapy. Skok z 40-41 do 44 stopni oznaczałby kolejny, jeszcze bardziej skrajny rekord, wymagający specyficznego układu barycznego i napływu mas powietrza.

Jak przygotować się na nadchodzące upały – lokalny kontekst

Dla mieszkańców Warszawy i okolic najbliższe dni to czas na racjonalne planowanie aktywności. W niedzielę szczyt temperatury (ok. 31 stopni) zbiegnie się z burzami – warto wyjść z domu wczesnym rankiem lub późnym popołudniem, zabierając krem z filtrem i parasol. Kierowcy i rowerzyści planujący dłuższe trasy powinni mieć na uwadze, że upał i deszcz to skutek tego samego frontu.

Prognozy na przełom lipca i sierpnia należy traktować jako sygnał ostrzegawczy, a nie gotowy scenariusz. Osoby starsze i przewlekle chore już teraz mogą ograniczyć wysiłek fizyczny w najgorętszych godzinach dnia, niezależnie od tego, czy ostatecznie będzie to 36, czy 42 stopnie. Najbardziej wiarygodnym źródłem pozostaną bieżące komunikaty IMGW, który wydaje oficjalne ostrzeżenia przed upałem z odpowiednim wyprzedzeniem. Choć konkretne wartości temperatury mogą się zmieniać z każdą aktualizacją modeli, kierunek zmian – fala gorąca na początku sierpnia – jest dziś spójny między ECMWF i GFS.

Warszawscy urzędnicy i służby miejskie powinni już teraz przygotować plany reagowania na ewentualne przeciążenia sieci energetycznej i zwiększone zapotrzebowanie na pomoc medyczną, podobnie jak miało to miejsce podczas czerwcowej fali upałów. Mieszkańcy zaś – śledzić prognozy i dostosować harmonogram dnia, by uniknąć przebywania na słońcu w godzinach popołudniowych.

Informacje pochodzą z analiz modeli pogodowych ECMWF i GFS oraz komunikatu synoptyka tvnmeteo.pl Arlety Unton-Pyziołek.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!