Kradzieże aut 05.09.2026

„Dogadajmy się za 500 złotych i zapomnijmy o całej sytuacji”. Kierowca przewozu osób bez prawa jazdy zatrzymany w Śródmieściu

Za 500 zł chciał przekupić policjantów. Kierowca przewozu osób bez uprawnień zatrzymany w Śródmieściu.

Komenda Rejonowa Policji Warszawa I

Wilcza 21, 00-544 Warszawa

Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali na ulicy Nowogrodzkiej 30-letniego obywatela Ukrainy, który kierował lexusem oznakowanym jako pojazd do przewozu osób. Mimo że w czerwcu tego roku zatrzymano mu prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h, mężczyzna ponownie wsiadł za kierownicę i wykonywał kursy. Firma, dla której pracował, nie zweryfikowała jego uprawnień.

Kiedy funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli, od razu widać było jego zdenerwowanie. Nie stosował się do poleceń, próbował nawet uruchomić pojazd, ale policjanci szybko zareagowali. Użyli siły, obezwładnili go i założyli kajdanki. Wtedy padła propozycja łapówki. „Dogadajmy się za 500 złotych i zapomnijmy o całej sytuacji” – mówił 30-latek. Mimo ostrzeżeń, że to przestępstwo, nie ustępował.

Ukrainiec trafił do komendy przy ulicy Wilczej, a jego auto zostało odholowane na parking strzeżony. Śródmiejscy policjanci prowadzą czynności w sprawie obietnicy wręczenia korzyści majątkowej, niepodporządkowania się poleceniom i kierowania bez uprawnień. Wkrótce mężczyzna stanie przed prokuratorem.

Jak ustalili funkcjonariusze, 30-latek legalnie przebywa w Polsce od około 10 lat. O jego losie zadecyduje sąd. Dodatkowo sprawa zostanie skierowana do firmy przewozowej – policja sprawdzi, czy prawidłowo weryfikuje kierowców. To kolejna taka sprawa w Śródmieściu; niedawno zatrzymano mężczyznę, który przedłożył podrobione zaświadczenie o niekaralności, starając się o licencję.

Źródło: policja.gov.pl

TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.