87. rocznica wybuchu II wojny światowej: Tusk przestrzega przed polityką ustępstw wobec Rosji
Westerplatte: symbol bohaterstwa i przestroga dla świata
1 września 1939 r. o godzinie 4:45 niemiecki pancernik Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Ten atak był początkiem II wojny światowej, najkrwawszego konfliktu w dziejach ludzkości, który pochłonął życie 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli polskich. Przez siedem dni załoga składnicy, licząca około 200 żołnierzy, odpierała ataki przeważających sił niemieckich, które dysponowały ponad 3,5 tysiącami żołnierzy.
Obchody rocznicowe na Westerplatte od lat gromadzą przedstawicieli władz państwowych, kombatantów i mieszkańców całej Polski. W tym roku głos zabrał Premier Donald Tusk, który podkreślił, że historia Westerplatte to nie tylko hołd dla bohaterów, ale przede wszystkim uniwersalna lekcja dla współczesnego świata. „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – mówił szef rządu.
Lekcja z 1939 roku: osamotnieni żołnierze i bierność Zachodu
Premier Tusk przypomniał, że przed wybuchem wojny świat bagatelizował zagrożenie ze strony hitlerowskich Niemiec. Powtarzano wówczas, że „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk” czy „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Ta polityka ustępstw, której symbolem stała się konferencja monachijska z 1938 r., pozwoliła Adolfowi Hitlerowi na bezkarną agresję. „Najważniejszym wnioskiem z tamtych wydarzeń jest to, że państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać samo” – podkreślił Tusk.
Premier zaznaczył, że bohaterstwo żołnierzy Westerplatte, choć bezcenne, nie może być jedyną linią obrony państwa. „Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – mówił. W ocenie szefa rządu, współczesna Polska musi opierać swoje bezpieczeństwo na własnej sile militarnej oraz realnych sojuszach, a nie na mitach czy zaklęciach.
Rosja agresorem: odpowiedzialność Zachodu i zagrożenie dla Europy
Premier Tusk jednoznacznie wskazał, że odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą hitlerowskie Niemcy oraz sowiecka Rosja. „Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości” – powiedział. Współcześnie, jak zauważył, to Rosja jest agresorem, który 24 lutego 2022 r. rozpoczął pełnoskalową inwazję na Ukrainę.
Szef rządu zaapelował do całego wolnego świata, aby nie powtarzać błędów z przeszłości. „Jeśli my dzisiaj powiemy ‘to tylko Ukraina’, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu ‘to tylko Polska’” – przestrzegł. Tusk podkreślił, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy. Wskazał także na rosnącą liczbę prowokacji i aktów dywersji wymierzonych w państwa NATO, w tym Polskę, Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku” – dodał.
Solidarność sojuszu: nie może być sojuszem na papierze
Premier Tusk podkreślił, że z lekcji II wojny światowej płynie wniosek o konieczności jedności i solidarności całego wolnego świata – Europy, Ameryki i Sojuszu Północnoatlantyckiego. „To nie może być sojusz na papierze” – mówił. W jego ocenie, bohaterstwo polskich żołnierzy nie może zostać zmarnowane przez powrót do polityki ustępstw wobec agresora. „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać” – apelował.
Szef rządu zwrócił uwagę, że Polska polega dziś na własnej sile i realnych sojuszach, w których odgrywa ważną rolę. „Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – mówił. Premier przyznał, że często słyszy zarzuty, iż „za dużo słów, za mało czynów”, ale zaznaczył, że właśnie teraz potrzebne są konkretne działania.
Znaczenie dla mieszkańców Warszawy: bezpieczeństwo stolicy i regionu
Dla mieszkańców Warszawy i województwa mazowieckiego przesłanie z Westerplatte ma szczególne znaczenie. Stolica, jako centrum polityczne i administracyjne kraju, jest jednym z kluczowych celów potencjalnych ataków hybrydowych ze strony Rosji. W ostatnich miesiącach na terenie Mazowsza odnotowano przypadki naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, a także akty sabotażu wymierzone w infrastrukturę krytyczną. Warszawiacy na co dzień odczuwają skutki wojny – od napływu uchodźców z Ukrainy po wzrost cen energii i żywności.
Lokalne władze, we współpracy z rządem, podejmują działania mające na celu zwiększenie odporności miasta na zagrożenia. W 2025 r. zakończono modernizację schronów w dzielnicach Śródmieście i Mokotów, a w 2026 r. planowane są kolejne inwestycje w systemy ostrzegania i łączności. Premier Tusk podkreślił, że bezpieczeństwo Polski zaczyna się od bezpieczeństwa jej obywateli, a Warszawa, jako serce narodu, musi być przygotowana na każdy scenariusz. „Nie możemy pozwolić, aby historia się powtórzyła. Musimy pamiętać, że wolność nie jest dana raz na zawsze” – zakończył.
Kluczowe fakty i liczby dotyczące obchodów i przesłania premiera
- 87 lat temu, 1 września 1939 r., Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową.
- Wojskowa Składnica Tranzytowa na Westerplatte była broniona przez około 200 żołnierzy przeciwko 3,5 tysiącom niemieckich żołnierzy przez 7 dni.
- II wojna światowa pochłonęła 80 milionów ofiar, w tym 6 milionów obywateli polskich.
- Premier Donald Tusk zaapelował o solidarność z Ukrainą, przypominając, że „nie może powtórzyć się Monachium”.
- Rosja jest obecnie agresorem, a państwa NATO, w tym Polska, doświadczają prowokacji i aktów dywersji.