Poniedziałek, 20 lipca 2026
Imieniny: Czesław, Hieronim, Małgorzata

Gdzie w Warszawie przetrwać zombie? AI wskazała zaskakujący numer jeden

Reklamuj sie w tym artykule

Gdyby Warszawę opanowały zombie, sztuczna inteligencja Grok za najlepsze miejsce do przeczekania pierwszej fali uznała rondo Dmowskiego. Brzmi nieprawdopodobnie, ale w tej odpowiedzi pojawiło się kilka bardzo konkretnych argumentów, w tym rozbudowana sieć przejść podziemnych i centralne położenie w mieście.

Według analizy AI to właśnie okolice centrum dawałyby największą szansę na szybkie zorganizowanie schronienia. Jednocześnie Grok podkreślił, że w pierwszych godzinach taki wybór byłby skrajnie ryzykowny, bo jest to jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc w Warszawie.

Dlaczego rondo Dmowskiego znalazło się na pierwszym miejscu

Sztuczna inteligencja wskazała rondo Dmowskiego jako najbardziej perspektywiczny punkt obrony przede wszystkim z powodu infrastruktury pod ziemią. Korytarze, lokale usługowe oraz bezpośrednie połączenie ze stacją metra Centrum tworzą rozległy układ przestrzeni, który w teorii można byłoby łatwiej zabezpieczyć i wykorzystać jako schronienie.

Drugim atutem miała być lokalizacja. W sąsiedztwie znajdują się sklepy, hotele, Dworzec Centralny i inne obiekty, które w fikcyjnej sytuacji mogłyby posłużyć jako źródło zapasów. Grok zauważył jednak, że ten sam atut zamienia się na początku w zagrożenie, bo duży ruch ludzi oznaczałby także duże nagromadzenie zombie.

Jakie wady ma centralny punkt miasta

AI nie przedstawiała ronda Dmowskiego jako miejsca idealnego. Wręcz przeciwnie - pierwsze godziny apokalipsy miałyby być tam wyjątkowo trudne, właśnie przez ogromne skupisko osób i wynikający z tego chaos. W praktyce oznaczałoby to konieczność przetrwania najpierw najgorszego momentu, a dopiero później budowania bardziej stabilnej obrony.

Grok sugerował, że dopiero po opanowaniu sytuacji miejsce mogłoby przeobrazić się w dobrze bronioną twierdzę. Pomagałyby w tym podziemne przejścia oraz infrastruktura otaczająca rondo, która dawałaby możliwość poruszania się i organizacji zaplecza.

  • rozbudowany system przejść podziemnych,
  • bezpośrednie połączenie ze stacją metra Centrum,
  • bliskość sklepów, hoteli i Dworca Centralnego,
  • bardzo duże natężenie ruchu w pierwszych godzinach zagrożenia.

Fort, Pałac Kultury czy metro? Inne wskazania AI

Rondo Dmowskiego nie było jedyną propozycją. Wśród alternatyw pojawiły się także forty, w tym Fort Bema, które według AI mogłyby zapewnić lepszą ochronę dzięki swojej konstrukcji. To właśnie ich charakter obronny miałby stanowić przewagę w fikcyjnym scenariuszu zagłady.

Grok wymienił również Pałac Kultury i Nauki, wskazując na wysokość budynku i łatwiejszą możliwość obserwacji otoczenia. Z kolei stacje metra miałyby swój potencjał, ale AI ostrzegła, że tunele mogą bardzo szybko stać się pułapką bez wyjścia. Na liście znalazły się też obrzeża miasta i wyspy na Wiśle, gdzie zagrożeń mogłoby być mniej, a zdobycie żywności - prostsze.

  1. Forty, w tym Fort Bema.
  2. Pałac Kultury i Nauki.
  3. Stacje metra.
  4. Obrzeża Warszawy i wyspy na Wiśle.

Dlaczego taki temat interesuje warszawiaków

Choć cała analiza ma wyłącznie humorystyczny charakter, tego typu zestawienie przyciąga uwagę mieszkańców, bo pokazuje znajome miejsca z zupełnie innej perspektywy. Rondo Dmowskiego, metro, Dworzec Centralny czy Pałac Kultury i Nauki to punkty, które codziennie mijają tysiące warszawiaków.

Właśnie dlatego nawet fikcyjne pytanie o apokalipsę zombie staje się pretekstem do rozmowy o tym, jak funkcjonuje śródmieście, gdzie koncentruje się ruch i które fragmenty miasta mają potencjalnie największe znaczenie w sytuacji kryzysowej. To zabawa, ale oparta na realnym miejskim układzie.

Na koniec: zabawa, ale z logicznym tropem

Odpowiedź Groka nie jest prognozą ani poradą na czas zagrożenia, tylko kreatywną reakcją na nietypowe pytanie. Mimo to wskazanie ronda Dmowskiego jako najbezpieczniejszego miejsca w Warszawie na apokalipsę zombie okazało się zaskakująco spójne i dobrze osadzone w miejskiej topografii.

Jeśli więc potraktować ten eksperyment jako grę wyobraźni, wniosek jest prosty: centrum Warszawy ma swoje mocne strony, ale tylko pod warunkiem, że ktoś zdoła przetrwać pierwszy chaos. Informacje przekazała sztuczna inteligencja Grok.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!