Wtorek, 21 lipca 2026
Imieniny: Daniel, Andrzej, Wawrzyniec

Żołnierz Żandarmerii Wojskowej rozbił auto w Borowej Górze i zniknął na ponad 11 godzin

Reklamuj sie w tym artykule

Nocna kolizja w Borowej Górze pod Serockiem zakończyła się wielogodzinnymi poszukiwaniami kierowcy. Po uderzeniu hondy w filar kładki dla pieszych przy drodze krajowej nr 61 mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia, a na komisariacie pojawił się dopiero po ponad 11 godzinach.

Nocne uderzenie przy krajowej „61”

Do zdarzenia doszło około godziny 1:00 na ulicy Nasielskiej w Borowej Górze, w gminie Serock. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierujący hondą z nieustalonych na tym etapie przyczyn stracił panowanie nad autem i z dużą siłą uderzył w element konstrukcji kładki dla pieszych nad drogą krajową nr 61.

Skutki były poważne: samochód został mocno uszkodzony, a kiedy na miejsce dotarły służby ratunkowe, przy rozbitym pojeździe nie było już kierowcy. To właśnie ten moment uruchomił dalsze działania służb i poszukiwania uczestnika kolizji.

Za kierownicą siedział żołnierz Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej

Jak ustalił portal Wirtualne Legionowo, za kierownicą siedział żołnierz Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej. Gdy rano nie stawił się do służby, w jednostce wszczęto alarm i rozpoczęto jego poszukiwania.

W rejon zdarzenia skierowano dwa autokary z żołnierzami Żandarmerii Wojskowej. Do działań dołączono także przewodnika z psem służbowym, który miał pomóc w odnalezieniu zaginionego mężczyzny.

Sam zgłosił się po ponad 11 godzinach

Po godzinie 12:00 mężczyzna sam pojawił się w Komisariacie Policji w Serocku. Obecnie prowadzone są z nim czynności wykonywane wspólnie przez funkcjonariuszy Policji oraz Żandarmerii Wojskowej.

Na tym etapie nie ujawniono ani jego stanu, ani powodów, dla których opuścił miejsce kolizji. Wyjaśniane są zarówno okoliczności samego zdarzenia, jak i to, co działo się w kolejnych godzinach po nocnym uderzeniu w konstrukcję kładki.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców

To zdarzenie ma znaczenie dla lokalnej społeczności, bo dotyczy bezpieczeństwa na jednym z ważniejszych odcinków komunikacyjnych w okolicy Serocka. Droga krajowa nr 61 jest trasą o dużym natężeniu ruchu, a każda kolizja w jej rejonie może wpływać nie tylko na kierowców, ale też na mieszkańców poruszających się po Borowej Górze i okolicznych miejscowościach.

Sprawa budzi także zainteresowanie ze względu na status kierującego, ponieważ w działania musiały włączyć się zarówno Policja, jak i Żandarmeria Wojskowa. To pokazuje, że nawet pojedyncze zdarzenie drogowe może uruchomić szerszą procedurę wyjaśniającą, gdy dotyczy funkcjonariusza służby mundurowej.

Co wiadomo na tym etapie

  • kolizja wydarzyła się w Borowej Górze pod Serockiem, na ulicy Nasielskiej;
  • do zdarzenia doszło około 1:00;
  • samochód marki Honda uderzył w filar kładki dla pieszych nad drogą krajową nr 61;
  • kierowca oddalił się z miejsca kolizji;
  • za kierownicą siedział żołnierz Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej;
  • mężczyzna zgłosił się na policję po ponad 11 godzinach;
  • sprawę prowadzą wspólnie Policja i Żandarmeria Wojskowa.

Śledczy ustalają teraz dokładny przebieg nocnego zdarzenia oraz przyczyny utraty panowania nad pojazdem i oddalenia się kierowcy z miejsca kolizji. Informacje przekazały Wirtualny Nowy Dwór i Wirtualne Legionowo, a czynności prowadzą Policja oraz Żandarmeria Wojskowa.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
PC

Piotr Chmielewski

Redaktor z 9-letnim stażem, śledzi biznes, inwestycje, transport i decyzje samorządu.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!