Nadchodzi fala upałów na Mazowszu. IMGW ostrzega, a w Warszawie będzie jeszcze gorzej
W sobotę termometry w stolicy i większości Mazowsza pokażą nawet 30 stopni Celsjusza, a to dopiero przedsmak tego, co czeka nas pod koniec lipca i na początku sierpnia. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia przed upałem, które obejmuje Warszawę oraz zdecydowaną większość województwa mazowieckiego. Synoptycy zapowiadają, że najgorsze dni dopiero nadejdą – temperatury mogą sięgnąć 35 stopni i utrzymywać się przez tydzień.
Ostrzeżenie IMGW – kto i kiedy jest zagrożony?
Komunikat IMGW, zaktualizowany 25 lipca o godzinie 13:40, obowiązuje w Warszawie oraz w niemal wszystkich powiatach Mazowsza. Na liście znalazły się m.in. białobrzeski, ciechanowski, garwoliński, gostyniński, grodziski, grójecki, kozienicki, legionowski, miński, nowodworski, otwocki, piaseczyński, Płock, płocki, płoński, pruszkowski, Radom, radomski, Siedlce, siedlecki, sochaczewski, warszawski zachodni, wołomiński i żyrardowski.
Ostrzeżenie pozostanie ważne do niedzieli 26 lipca do godziny 19:00. Najwyższe temperatury odczujemy w godzinach popołudniowych i wczesnowieczornych. Co istotne, podobne alerty pierwszego stopnia wydano łącznie w dwunastu województwach w całej Polsce – upał nie jest zatem problemem wyłącznie lokalnym.
Dlaczego w Warszawie upał daje się we znaki bardziej?
Stolica tradycyjnie odczuwa wysokie temperatury mocniej niż okoliczne gminy. Gęsta zabudowa, beton i asfalt w rejonach takich jak Śródmieście, Wola czy fragmenty Mokotowa nagrzewają się w ciągu dnia i oddają zgromadzone ciepło znacznie wolniej niż tereny zielone na obrzeżach miasta. To zjawisko znane jako miejska wyspa ciepła sprawia, że nawet umiarkowany upał w skali regionu w samej stolicy bywa odczuwany dotkliwiej.
W praktyce oznacza to, że nocny spadek temperatury, który daje organizmowi realne wytchnienie po gorącym dniu, w centrum Warszawy bywa wyraźnie mniejszy niż na przedmieściach czy we wschodniej części Mazowsza. Mieszkańcy bloków z dużymi oknami wychodzącymi na południe, bez klimatyzacji, mogą mieć szczególnie trudno – zwłaszcza po zachodzie słońca, gdy ściany i dachy wciąż emitują nagromadzone ciepło.
Prognozy długoterminowe: będzie jeszcze gorzej
Choć sobotnio-niedzielny upław potrwa tylko jeden dzień, synoptycy ostrzegają, że to dopiero początek. Pod koniec lipca i na początku sierpnia temperatury mogą przekroczyć nawet 35 stopni Celsjusza w szczycie. W pozostałe dni nowej fali termometry będą wskazywać około 30–31 stopni. Łącznie zapowiadana fala upałów ma potrwać 7 dni.
Prognozy długoterminowe wskazują, że sierpień będzie generalnie upalny i słoneczny. Dla mieszkańców Mazowsza, zwłaszcza tych pracujących fizycznie na zewnątrz lub spędzających czas na działkach i w ogrodach, oznacza to konieczność przygotowania się na długotrwałe obciążenie organizmu wysokimi temperaturami.
Jak bezpiecznie przetrwać upał – praktyczne porady
Eksperci zalecają, aby osoby planujące aktywności na świeżym powietrzu w nadchodzących dniach przeniosły je na godziny poranne lub późnowieczorne, unikając szczytu upału przypadającego na wczesne popołudnie. Warto zabierać ze sobą wodę i szukać zacienionych miejsc – parków, alej drzew nad Wisłą – zamiast otwartych, nasłonecznionych przestrzeni w centrum miasta, gdzie temperatura odczuwalna bywa wyraźnie wyższa niż wskazania termometru.
Szczególną ostrożność powinny zachować seniorzy, małe dzieci oraz osoby z chorobami układu krążenia i oddechowego – dla nich nawet ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza realne ryzyko przegrzania organizmu, zwłaszcza jeśli mieszkanie nie daje się skutecznie zacienić i przewietrzyć w chłodniejszych porach doby. Aktualne komunikaty i ewentualne zmiany w ostrzeżeniu najszybciej sprawdza się na stronie IMGW, ponieważ prognozy na tak krótki horyzont czasowy bywają aktualizowane kilka razy dziennie w miarę rozwoju sytuacji.
Dla lokalnej społeczności ten upał to nie tylko kwestia dyskomfortu, ale przede wszystkim realne wyzwanie dla służb miejskich, energetyki i służby zdrowia. Warszawa tradycyjnie zmaga się z efektem miejskiej wyspy ciepła, co oznacza, że mieszkańcy centrum mogą odczuwać wyższe temperatury niż podawane w oficjalnych komunikatach. Dlatego tak ważne jest śledzenie alertów i odpowiednie przygotowanie – zarówno w skali indywidualnej, jak i samorządowej.
Podsumowując: najbliższa sobota i niedziela przyniosą ostrzeżenie pierwszego stopnia, ale prawdziwe wyzwanie dopiero przed nami. Pod koniec lipca spodziewamy się tygodniowej fali upałów z temperaturami sięgającymi 35 stopni. Warto już teraz zaopatrzyć się w wentylatory, sprawdzić klimatyzację i przygotować plan na gorące dni. Źródło: Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!