Twoje auto, dom lub mieszkanie na celowniku wojska. Rekordowy wzrost planów przejęć w Warszawie
Masz nowe piękne auto, dom lub mieszkanie? W tym roku Ministerstwo Obrony Narodowej wpisało do planów aż 192 samochody, 26 przyczep i 15 maszyn budowlanych, które w razie potrzeby może przejąć na cele obronne. Rok wcześniej było ich zaledwie 50. W Warszawie o tym, czyje konkretnie auto trafi na listę, decyduje prezydent miasta na wniosek Wojskowego Centrum Rekrutacji – i od takiej decyzji odwołanie nie zawsze jest możliwe. To nie jest wymysł scenariusza filmowego, lecz realny mechanizm prawny, który właśnie nabiera rozpędu.
Rekordowy wzrost – cztery razy więcej pojazdów w planach MON
Świadczenia rzeczowe, bo o nich mowa, reguluje Dział XI ustawy z 11 marca 2022 roku o obronie Ojczyzny – aktu przyjętego błyskawicznie po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Przez lata przepis pozostawał martwą literą prawa: w latach 2021-2022 żaden pojazd nie został faktycznie przekazany Siłom Zbrojnym. Teraz sytuacja zmienia się diametralnie. Rozporządzenie ministra obrony narodowej na 2026 rok określa górny limit zasobów – 192 pojazdy, 26 przyczep i 15 maszyn wraz z osprzętem. To dane planistyczne, ale skala wzrostu robi wrażenie: w poprzednim roku w analogicznym dokumencie figurowało jedynie 50 sztuk sprzętu. Resort tłumaczy to koniecznością utrzymania gotowości mobilizacyjnej.
Co więcej, już opublikowano projekt na 2027 rok (z 11 czerwca 2026). Tym razem dotyczy głównie nieruchomości: do 400 budynków lub ich części, przede wszystkim na potrzeby organizacji kwalifikacji wojskowej. Łączna wartość przewidzianych świadczeń rzeczowych ma wynieść około 3,56 mln zł, a stawki rekompensat wzrosną o około 3 proc. w porównaniu z 2026 rokiem. To sygnał, że państwo chce mieć realną, a nie tylko teoretyczną możliwość sięgnięcia po cywilne zasoby.
Nie tylko samochody – wojsko może zająć dom czy mieszkanie
Katalog sprzętu, którym interesuje się armia, jest szeroki: samochody osobowe (w tym SUV-y), ciężarówki z zabudową skrzyniową, autobusy, motocykle, quady, koparki, ładowarki, spycharki czy agregaty prądotwórcze. Zgodnie z art. 633 ustawy, posiadacz przedmiotu świadczenia musi oddać go w stanie przydatnym do użytku wraz z dokumentami – w praktyce oznacza to m.in. ważne badanie techniczne. Za korzystanie z ciężkiego sprzętu obowiązują konkretne stawki dobowe: 269,25 zł za ciężarówki o ładowności do 2 ton, 468,22 zł dla pojazdów od 2 do 8 ton, a 678,90 zł dla tych powyżej 8 ton. W przypadku aut osobowych rekompensatę za uszkodzenia ustala się indywidualnie.
Ustawa pozwala również na czasowe oddanie nieruchomości – domu, jego części, działki, a w określonych okolicznościach nawet lokalu mieszkalnego. Przepisy nie zawierają ogólnego wyłączenia prywatnych domów ani mieszkań osób fizycznych. Znacznie bardziej prawdopodobne jest wykorzystanie wolnostojącego budynku z oddzielnym wejściem, podjazdem i terenem, który można przeznaczyć na zakwaterowanie, punkt dowodzenia czy zaplecze techniczne. Mieszkanie w bloku jest mniej użyteczne, ale technicznie może zostać objęte decyzją, jeśli organ wykaże potrzebę – to jednak scenariusz skrajny, realny głównie podczas mobilizacji lub poważnego kryzysu. W praktyce państwo najpierw sięgnie po hale, szkoły, urzędy, hotele, pensjonaty czy puste budynki. Ważne: przejęcie jest czasowe – nieruchomość musi zostać zwrócona w stanie niepogorszonym, a posiadaczowi przysługuje ryczałt za używanie oraz możliwość dochodzenia odszkodowania za utratę lub uszkodzenia.
Kto decyduje w Warszawie i co grozi za odmowę?
W stolicy sprawami zajmują się Wojskowe Centra Rekrutacji przypisane do dzielnic według adresu zameldowania – nie miejsca pracy czy nauki. WCR Warszawa-Śródmieście (ul. Mierosławskiego) obsługuje m.in. Śródmieście, Wolę, Żoliborz, Bielany, Bemowo, Ursus oraz część Mokotowa. Pozostałe dzielnice podlegają WCR Warszawa-Mokotów i WCR Warszawa-Praga. To szef właściwego centrum kieruje wniosek do prezydenta miasta, a ten wydaje decyzję administracyjną o przeznaczeniu konkretnej rzeczy na cele obronne. W czasie pokoju od takiej decyzji przysługuje odwołanie, jednak samo wezwanie do stawienia się z pojazdem w określonym miejscu i godzinie to już czynność techniczna.
Obowiązek wynika z wcześniejszej decyzji, a samo wezwanie precyzuje jedynie termin jego wykonania.
Joanna Bulira, radca prawny, współautorka komentarza do ustawy o obronie Ojczyzny
W stanach nadzwyczajnych procedury są dużo szybsze, a odwołanie może w ogóle nie wchodzić w grę. Uchylanie się od obowiązku świadczenia rzeczowego niesie realne konsekwencje – przepisy przewidują odpowiedzialność karną i administracyjną. Dla wielu warszawiaków pierwszym sygnałem, że ich pojazd podlega ewidencji, są powiadomienia w aplikacji mObywatel.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności? Warszawa jako miasto na prawach powiatu ma szczególną rolę – to prezydent, a nie starosta, organizuje kwalifikację wojskową i wydaje decyzje o świadczeniach rzeczowych. W sytuacji rosnącej liczby planowanych przejęć (z 50 do 192 pojazdów w jeden rok) mieszkańcy stolicy muszą być świadomi, że przepisy przestały być martwe. Choć w praktyce priorytetem są obiekty publiczne i pojazdy użytkowe, teoretycznie każdy posiadacz nowego auta, domu czy mieszkania może znaleźć się na liście.
Co dalej? Resort obrony pracuje już nad rozporządzeniem na 2027 rok, które koncentruje się na nieruchomościach. Wzrost stawek rekompensat o 3 proc. sugeruje, że system będzie rozwijany. Mieszkańcy Warszawy powinni śledzić komunikaty w mObywatelu oraz sprawdzać, które WCR obsługuje ich dzielnicę. Póki co – jak podkreślają eksperci – system nie służy konfiskacie, ale zapewnieniu gotowości obronnej. Jednak gwałtowny skok liczbowy dowodzi, że państwo traktuje go już całkiem poważnie. Informacje pochodzą z Ministerstwa Obrony Narodowej oraz rozmów z ekspertami z zakresu prawa administracyjnego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!