Atak na zakonnicę w Bielsku Podlaskim. Biegli: 26-latek był niepoczytalny. Prokuratura chce umorzenia
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania wobec 26-letniego obywatela Ukrainy, który w maju tego roku miał zaatakować 71-letnią zakonnicę na przystanku autobusowym w Bielsku Podlaskim. Kluczowa okazała się opinia biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili u mężczyzny niepoczytalność w chwili czynu. To diametralnie zmienia charakter sprawy, która od początku budziła ogromne emocje w lokalnej społeczności.
Przebieg zdarzenia na przystanku
Do ataku doszło w maju 2026 roku na jednym z przystanków autobusowych w Bielsku Podlaskim. Według ustaleń śledczych, 26-latek podszedł do starszej zakonnicy, zaczął ją obrażać, a następnie szarpać za krzyż, który miała na szyi. W wyniku szarpaniny krzyż został zerwany i rzucony na ziemię.
Po zdarzeniu napastnik próbował oddalić się z miejsca, jednak zakonnica uniemożliwiła mu wejście do autobusu. Mężczyzna odszedł pieszo, ale dzięki szybkiemu zgłoszeniu jednego ze świadków, policjanci namierzyli go na jednym z bielskich osiedli i zatrzymali.
Zarzuty i przekazanie sprawy do Hajnówki
Początkowo postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim, jednak ze względu na charakter czynów sprawa została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Hajnówce. Śledczy zakwalifikowali zdarzenie jako przestępstwo motywowane nienawiścią na tle wyznaniowym.
26-latek usłyszał zarzuty dotyczące publicznego znieważenia zakonnicy z powodu jej przynależności wyznaniowej, naruszenia jej nietykalności cielesnej poprzez zerwanie krzyża oraz znieważenia krzyża jako przedmiotu kultu religijnego. Wobec mężczyzny zastosowano wówczas tymczasowy areszt, który później został uchylony i zastąpiony środkami wolnościowymi.
Opinia biegłych i wniosek prokuratury
Przełom w sprawie nastąpił po przeprowadzeniu sądowo-psychiatrycznych badań podejrzanego. Jak poinformował PAP prokurator Marek Dąbrowski, biegli orzekli, że 26-latek był niepoczytalny w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. Oznacza to, że z powodu zaburzeń psychicznych nie mógł rozpoznać znaczenia swojego czynu ani pokierować swoim postępowaniem.
W związku z tym prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim wniosek o umorzenie postępowania. Jednocześnie śledczy wystąpili o zastosowanie wobec mężczyzny środka zabezpieczającego, który w praktyce może oznaczać umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym.
Co dalej z tą sprawą?
Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim będzie musiał rozstrzygnąć dwie kluczowe kwestie: czy postępowanie karne wobec 26-latka rzeczywiście powinno zostać umorzone oraz czy i jaki środek zabezpieczający należy wobec niego zastosować. Termin posiedzenia nie został jeszcze wyznaczony.
Warto podkreślić, że niepoczytalność nie oznacza, iż sąd uzna, że zdarzenie nie miało miejsca. Chodzi wyłącznie o ocenę odpowiedzialności karnej sprawcy, która w tym przypadku może być inna ze względu na jego stan psychiczny. Jeśli sąd podzieli opinię biegłych, postępowanie zostanie umorzone, ale mężczyzna może trafić na leczenie.
Dla mieszkańców Bielska Podlaskiego i okolic to ważna informacja, ponieważ pokazuje, że wymiar sprawiedliwości traktuje tego typu przestępstwa z pełną powagą, a jednocześnie bierze pod uwagę stan zdrowia psychicznego oskarżonych. Sprawa nie jest jeszcze formalnie zakończona, a ostateczną decyzję podejmie sąd.
Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!