Niedziela, 9 sierpnia 2026
Imieniny: Roman, Romuald, Ryszard

Tunel S2 pod lupą: 12 kamer i system, którego nie oszukasz. Mandat nawet po 180 dniach

Reklamuj sie w tym artykule

Wjeżdżając do najdłuższego tunelu drogowego w Polsce, większość kierowców zerka na znak ograniczenia prędkości, nie zdając sobie sprawy, że nad ich głowami pracuje system, który rejestruje każdy przejazd. Dwanaście kamer zamontowanych na bramownicach tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy na trasie S2 to nie tylko fotoradary – to inteligentny nadzór, który oblicza średnią prędkość i potrafi ukarać nawet po kilku tygodniach od wykroczenia. Czy da się go oszukać? Eksperci są zgodni: to praktycznie niemożliwe.

Jak działa system odcinkowego pomiaru prędkości w tunelu?

System w tunelu pod Ursynowem, łączącym Ursynów z Wilanowem, to zaawansowane rozwiązanie oparte na 12 kamerach rozmieszczonych na wjazdach i wyjazdach. Kontrolą objęte są trzy pasy ruchu w każdym kierunku, a cały mierzony odcinek ma długość 2,5 km. Kamery zamontowano na istniejących bramownicach i portalach tunelu, co oznacza, że są one doskonale wkomponowane w konstrukcję i trudne do zauważenia.

Zasada działania jest prosta, ale skuteczna: system nie mierzy prędkości chwilowej w jednym punkcie, lecz oblicza średnią prędkość przejazdu na podstawie czasu, jaki upłynął między zarejestrowaniem tablicy rejestracyjnej na wjeździe a jej ponownym odczytem na wyjeździe. Dzięki temu eliminuje najstarszy trik kierowców – gwałtowne hamowanie tuż przed fotoradarem. Zdjęcia wykonywane są w podczerwieni, co gwarantuje skuteczność niezależnie od pory dnia i warunków atmosferycznych, a dane automatycznie trafiają do Centralnego Systemu Przetwarzania, zintegrowanego z bazą CEPiK.

Skuteczność potwierdzona: zero poważnych wypadków

Od momentu uruchomienia systemu w tunelu pod Ursynowem nie odnotowano tam żadnego poważnego, tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego. To właśnie ten argument Główny Inspektorat Transportu Drogowego przywołuje jako dowód skuteczności i uzasadnienie dla rozbudowy podobnych rozwiązań na innych odcinkach.

Pod koniec 2025 roku uruchomiono drugi system odcinkowego pomiaru na S2, tym razem na dziesięciokilometrowym odcinku między węzłami Wilanów i Lubelska. Tam samochody osobowe mogą jechać do 100 km/h, a autobusy i ciężarówki nadal obowiązuje limit 80 km/h. Co ciekawe, do budowy tego systemu wykorzystano kamery przeniesione z autostrady A1, gdzie pracowały tymczasowo.

Kontrole prowadzone są na trzech pasach ruchu w każdym kierunku, a do montażu urządzeń wykorzystano istniejącą infrastrukturę – bramownice i same portale tunelu – zamiast budować dodatkowe konstrukcje.

Monika Niżniak, rzeczniczka Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego

Mandaty i punkty karne – skala kar rośnie skokowo

Wysokość kary zależy od skali przekroczenia dozwolonej średniej prędkości. Oto szczegółowe stawki:

  • Przekroczenie do 10 km/h: mandat 100 zł i 1 punkt karny
  • Przekroczenie 31-40 km/h: mandat 800 zł i 7 punktów karnych
  • Przekroczenie powyżej 70 km/h: mandat 2500 zł i 15 punktów karnych

Jeśli w ciągu dwóch lat od poprzedniego wykroczenia dojdzie do kolejnego, kara może zostać podwojona. Zawiadomienie o wykroczeniu najczęściej trafia do właściciela pojazdu w ciągu kilku dni do kilku tygodni, choć zgodnie z przepisami system ma na to czas maksymalnie 180 dni od zdarzenia.

Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności?

Bezpieczeństwo na drogach to jedna z kluczowych kwestii dla mieszkańców Ursynowa i Wilanowa. Tunel S2 to nie tylko najdłuższa tego typu konstrukcja w Polsce, ale także miejsce, przez które codziennie przejeżdżają tysiące kierowców. System odcinkowego pomiaru prędkości to gwarancja, że w razie wypadku służby będą mogły szybciej dotrzeć do poszkodowanych, a kierowcy będą przestrzegać ograniczeń. To także sygnał, że technologia działa na rzecz bezpieczeństwa, a nie tylko fiskalnych kar.

Co dalej? Rozbudowa systemu na kolejnych odcinkach

GITD i Ministerstwo Infrastruktury zapowiadają dalszy rozwój systemów odcinkowego pomiaru prędkości w całej Polsce. Sukces tunelu pod Ursynowem, mierzony brakiem poważnych wypadków, jest argumentem, który trudno zignorować. Kierowcy muszą się przyzwyczaić, że nowoczesne technologie nadzoru będą pojawiać się w kolejnych miejscach, a jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie mandatu jest przestrzeganie ograniczeń prędkości na całym odcinku.

Informacje przekazał Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
PC

Piotr Chmielewski

Redaktor z 9-letnim stażem, śledzi biznes, inwestycje, transport i decyzje samorządu.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!