Niedziela, 5 lipca 2026
Imieniny: Karolina, Antoni, Bartłomiej

Kiedy wróci upał? IMGW pokazuje, że ochłodzenie w Polsce będzie krótkie

Po rekordowym skoku temperatur Polska na chwilę odetchnęła, ale najnowsza prognoza IMGW sugeruje, że chłodniejsza przerwa potrwa krótko. Już w najbliższych dniach termometry w wielu miejscach kraju pokażą wartości o kilkanaście stopni niższe niż podczas ostatniej fali gorąca, lecz kolejne ocieplenie ma nadejść szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Pod koniec czerwca w części zachodnich regionów kraju temperatura przekraczała nawet 39 stopni Celsjusza, a w Warszawie i innych miastach upał był wyjątkowo dotkliwy także przez efekt nagrzanej zabudowy. Teraz sytuację zmienia chłodniejszy front znad Atlantyku, który przyniósł wyraźny spadek temperatury i gwałtowne zjawiska pogodowe.

Chłodniejszy weekend, ale tylko na chwilę

Najnowsze wskazania IMGW pokazują, że najmocniejsze ochłodzenie przypadło na piątek 3 lipca, sobotę 4 lipca, niedzielę 5 lipca i poniedziałek 6 lipca. W tym czasie na mapach pogodowych dominują umiarkowane wartości, a w wielu miastach temperatury maksymalne utrzymują się w okolicach 21 do 25 stopni.

W niedzielę chłód był jeszcze wyraźniejszy, szczególnie w rejonach podgórskich. W okolicach Zakopanego i Nowego Targu słupki rtęci spadły do około 14 stopni, co jest najniższym wynikiem w całym analizowanym okresie. W poniedziałek na przeważającym obszarze kraju prognozowane są nadal umiarkowane wartości, zwykle od 21 do 24 stopni.

  • po fali upałów pojawiły się gwałtowne burze,
  • w nocy z 1 na 2 lipca wiatr lokalnie osiągał do 115 km na godzinę,
  • IMGW ostrzegał przed niestabilnością atmosfery, silnym deszczem i gradem.

Warszawa odczuła zmianę szczególnie mocno

Stolica znalazła się wśród miejsc, które najsilniej poczuły różnicę między rekordowym skwarem a obecnym ochłodzeniem. Jeszcze pod koniec czerwca w Warszawie notowano wartości zbliżone do 36 do 39 stopni, a w ścisłym centrum dochodził do tego efekt miejskiej wyspy ciepła. Rozgrzane ulice i place sprawiały, że odczuwalna temperatura była jeszcze wyższa niż wskazania stacji pomiarowych.

W sobotę 4 lipca w Warszawie termometry pokazywały najczęściej od 21 do 25 stopni, a w niedzielę spadły do przedziału 18 do 22 stopni. Poniedziałek 6 lipca ma przynieść podobne warunki, z temperaturą w granicach 21 do 24 stopni, co sprzyja spacerom, rowerowym przejazdom i wypoczynkowi w bardziej zielonych częściach miasta.

Najłagodniejsze warunki w stolicy, jak wskazano w źródle, można odczuć nad Wisłą, w Łazienkach Królewskich oraz w rejonach leśnych po prawej stronie miasta, między innymi w okolicach Wawra i Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Jednocześnie eksperci podkreślają, że nie jest to definitywny koniec letnich upałów, lecz jedynie krótki oddech przed kolejną zmianą.

Nowa kopuła ciepła może wrócić już w drugim tygodniu lipca

Według analiz zagranicznych synoptyków nad Atlantykiem formuje się kolejny układ wysokiego ciśnienia. Meteorolog Ryan Maue ostrzegł na swoim profilu w serwisie X, że nowy system może przesunąć się nad Europę Zachodnią w drugim tygodniu lipca. Podobny scenariusz przedstawił meteorolog Ben Noll, który wskazał, że gdy jedna kopuła ciepła wygasa, wkrótce może pojawić się następna.

Najpierw gorące powietrze ma objąć Hiszpanię i Portugalię, później Francję oraz Wielką Brytanię, a według obecnych szacunków w okolicach 8 i 9 lipca może dotrzeć także do Polski. Długoterminowe prognozy IMGW, oparte między innymi na modelach CFSv2 oraz ECMWF, od dawna zakładają, że całe lato 2026 będzie cieplejsze od normy wieloletniej z lat 1991 do 2020, przy prawdopodobieństwie dodatniego odchylenia sięgającym 70 do 90 procent.

Co oznacza to dla mieszkańców Mazowsza i Polski

To ważna informacja zwłaszcza dla osób planujących aktywności na świeżym powietrzu. Najbliższe dni dają szansę na spokojniejszy spacer, dłuższą wycieczkę rowerową czy wypoczynek bez ryzyka udaru cieplnego, ale trzeba pamiętać, że po krótkim ochłodzeniu mogą wrócić temperatury powyżej 30 stopni, i to jeszcze w lipcu oraz w sierpniu.

W źródle podkreślono też konsekwencje hydrologiczne i pożarowe. Cyrkulacja antycyklonalna ma sprzyjać mniejszym opadom w lipcu, co nie pomaga w odbudowie suszy hydrologicznej. W wielu regionach kraju nadal utrzymuje się podwyższone zagrożenie pożarowe, a wysuszona ściółka leśna sprawia, że nawet niewielkie źródło ognia może szybko stać się poważnym problemem.

Najbardziej łagodne warunki podczas kolejnej fali gorąca mają panować na północy i północnym wschodzie kraju, nad Bałtykiem oraz na Mazurach. Dla mieszkańców Warszawy i Mazowsza oznacza to przede wszystkim jedno: warto wykorzystać obecny spokojniejszy okres, ale nie zakładać, że lato się kończy.

Wnioski są jasne: ochłodzenie jest realne, lecz krótkotrwałe, a kolejne ocieplenie może pojawić się już około 8 i 9 lipca. Informacje przekazał IMGW.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!