Trzy groźne zdarzenia na przejeździe w Kaczorowach. Policja ponownie apeluje do kierowców
Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Kaczorowach w gminie Raciąż w ciągu niespełna dwóch tygodni doszło już do 3 groźnych zdarzeń z udziałem szynobusów. Najnowsze przypadki miały miejsce 1 lipca i 2 lipca, a wcześniejszy wypadek odnotowano 23 czerwca. Choć nikt nie odniósł ciężkich obrażeń, skala tych incydentów budzi coraz większy niepokój.
Dwa zdarzenia w dwa dni na tym samym przejeździe
Pierwszy z lipcowych wypadków wydarzył się w środę, 1 lipca, około godziny 18.30. Według ustaleń policji 21-letnia mieszkanka gminy Raciąż, kierująca hyundaiem, najprawdopodobniej nie zatrzymała się przed znakiem STOP. W chwili przejazdu przez tory w tył jej samochodu uderzył szynobus jadący z Płońska do Sierpca.
Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak ostatecznie kobieta została przewieziona do szpitala karetką na badania. Podróżowała sama i była trzeźwa. W szynobusie znajdowało się wtedy 14 pasażerów oraz 2 osoby obsługi. Żaden z nich nie ucierpiał.
Kolejny wypadek następnego dnia
Do drugiego zdarzenia doszło w czwartek, 2 lipca, około godziny 12.20. Tym razem na tym samym przejeździe szynobus zderzył się z ciężarówką marki Scania z dwoma naczepami. Pojazdem kierował 42-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego w województwie łódzkim.
W składzie kolejowym podróżowało 12 pasażerów i 3 osoby obsługi. Również w tym przypadku nikt nie odniósł obrażeń. Seria zdarzeń w tak krótkim odstępie czasu pokazuje jednak, że problem na tym przejeździe nie jest incydentalny.
To nie pierwszy sygnał ostrzegawczy z Kaczorów
Jak wynika z ustaleń, to już trzeci poważny incydent w tym miejscu w bardzo krótkim czasie. We wtorek, 23 czerwca, po godzinie 20.20, na przejeździe doszło do zderzenia szynobusu jadącego z Płońska do Sierpca z volkswagenem prowadzonym przez 28-letniego mieszkańca Płońska.
Powtarzalność tych zdarzeń rodzi pytania o bezpieczeństwo oraz o to, czy przejazd nie wymaga dodatkowego oznakowania lub innych rozwiązań poprawiających widoczność i dyscyplinę kierowców. Na razie nie zmienia to jednego: każde kolejne wtargnięcie na tory może skończyć się znacznie gorzej niż dotychczas.
Policja przypomina zasady i ostrzega przed pośpiechem
Mazowiecka policja ponownie apeluje do kierowców o ostrożność oraz bezwzględne stosowanie się do przepisów. Funkcjonariusze podkreślają, że znak STOP przed przejazdem kolejowym oznacza obowiązek całkowitego zatrzymania pojazdu i upewnienia się, że tory są wolne.
„Przed każdym przejazdem kolejowym warto zwolnić, rozejrzeć się w obu kierunkach i nie wjeżdżać na tory bez pewności, że da się je bezpiecznie opuścić. Nie wolno omijać zamkniętych zapór, ignorować sygnalizacji świetlnej ani ryzykować przejazdu na ostatnią chwilę.”
Mazowiecka policja
Policjanci przypominają też, że pociąg ma bardzo długą drogę hamowania, a maszynista w wielu sytuacjach nie jest w stanie uniknąć zderzenia. W praktyce oznacza to, że o bezpieczeństwie decyduje przede wszystkim zachowanie kierowcy samochodu lub pojazdu ciężarowego.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu
Przejazd w Kaczorowach jest elementem codziennej trasy dla kierowców z gminy Raciąż i okolic. Każde takie zdarzenie powoduje nie tylko zagrożenie dla uczestników ruchu, ale też utrudnienia dla pasażerów kolei i mieszkańców korzystających z tej linii. Gdy w jednym miejscu w krótkim czasie dochodzi do kilku kolizji, rośnie presja na poprawę bezpieczeństwa i większą uwagę kierowców.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Płońsku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!