111,6 tys. kontroli ZUS w trzy miesiące. Od kwietnia zmieniły się zasady – sprawdzą nawet byłych pracowników i małe firmy
111,6 tys. kontroli osób na zwolnieniach lekarskich, 5,3 tys. decyzji wstrzymujących wypłatę zasiłku i blisko 10 mln zł wstrzymanych świadczeń – tak w skrócie wygląda pierwszy kwartał 2026 roku w statystykach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Od 13 kwietnia obowiązują jednak nowe przepisy, które diametralnie zmieniają zasady gry: kontrolerzy mogą teraz sprawdzać także osoby po ustaniu zatrudnienia oraz pracowników firm zatrudniających poniżej 20 osób. Dla warszawiaków oznacza to znacznie więcej niespodziewanych wizyt – zarówno ze strony ZUS, jak i bezpośrednio od pracodawcy.
Nowelizacja z 13 kwietnia – nowe uprawnienia dla małych firm i kontroli po zakończeniu umowy
Podstawą zmian jest ustawa z 18 grudnia 2025 r., która weszła w życie 13 kwietnia 2026 r. (Dz.U. z 2026 r. poz. 26). Nowelizacja ustawy zasiłkowej z 25 czerwca 1999 r. doprecyzowała m.in., czym jest praca zarobkowa i aktywność sprzeczna z celem zwolnienia. Najważniejsza zmiana praktyczna dotyczy jednak prawa do kontroli. Dotychczas samodzielnie mogli to robić tylko płatnicy zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych. Teraz narzędzie to trafiło również do mniejszych firm, które stanowią większość na warszawskim rynku usług, gastronomii i handlu.
Równie istotne jest rozszerzenie kręgu kontrolowanych. Znowelizowany art. 68 ust. 1 ustawy zasiłkowej wprost uprawnia ZUS do przeprowadzania kontroli ubezpieczonych oraz osób po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego. Oznacza to, że osoba pobierająca zasiłek po zakończeniu umowy (tzw. zasiłek po ustaniu zatrudnienia) może zostać skontrolowana nawet wtedy, gdy nie jest już nigdzie zatrudniona. Kontroler zyskał też formalne prawo do legitymowania, wstępu na nieruchomość (mieszkanie lub działalność) oraz pozyskiwania informacji od pracodawcy i lekarza.
Konsekwencje finansowe – zwrot całego zasiłku plus odsetki od każdej wypłaty
Skala kontroli rośnie. W I kwartale 2026 r. ZUS wydał 5,3 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę (to niespełna 5% skontrolowanych), a łączna kwota wstrzymanych zasiłków sięgnęła blisko 10 mln zł. Osobno obniżono świadczenia dla 30,3 tys. osób na łączną kwotę 64 mln zł – dotyczy to głównie zasiłków po ustaniu zatrudnienia, których wysokość ZUS koryguje w dół. Dla porównania, w całym 2024 roku wykonano 486,4 tys. kontroli, wydano 36,6 tys. decyzji wstrzymujących i wstrzymano świadczenia na niemal 53 mln zł. Łączna kwota obniżonych i cofniętych świadczeń wyniosła wtedy około 260 mln zł.
Najboleśniejsze są jednak konsekwencje dla osoby, która naruszyła zasady. Zgodnie z art. 84 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (z 13 października 1998 r.) nienależnie pobrane świadczenie trzeba zwrócić wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Odsetki liczone są od dnia następującego po dniu wypłaty każdej transzy – nie od daty decyzji. Oznacza to, że przy kilkumiesięcznym zwolnieniu odsetki narastają od każdej miesięcznej wypłaty osobno i często przewyższają samą kwotę zasiłku. Co więcej, stwierdzenie wykonywania pracy zarobkowej lub wykorzystywania zwolnienia niezgodnie z celem skutkuje utratą prawa do zasiłku za cały okres tego zwolnienia, a nie tylko za dzień kontroli.
Jak wygląda kontrola? Nie chodzi o zdjęcie z kawiarni, ale o sprzeczność z diagnozą
W sieci krąży mit, że ZUS automatycznie przegląda media społecznościowe i typuje zwolnienia algorytmem. Stanowisko Zakładu jest inne: pracownicy nie śledzą profili z własnej inicjatywy, ale korzystają z informacji dostarczonych przez pracodawców lub z donosów. Samo zdjęcie z zagranicznego wyjazdu opublikowane na Facebooku nie powoduje utraty zasiłku – kluczowe jest, czy aktywność jest sprzeczna z celem zwolnienia. Wyjście po jedzenie, do apteki czy krótki spacer mieszczą się w zwykłych czynnościach dnia codziennego, o ile lekarz nie zalecił bezwzględnego leżenia. Problem zaczyna się przy remoncie mieszkania przy schorzeniu kręgosłupa, dźwiganiu ciężkich zakupów czy wycieczce rowerowej.
Kontrola odbywa się pod adresem pobytu wskazanym w e-ZLA – w Warszawie wiele osób podaje adres wynajmowanego mieszkania lub miejsce pobytu u rodziny poza stolicą. Dlatego kontroler może zapukać w zupełnie innym rejonie niż zameldowanie. Po zakończeniu kontroli ubezpieczony ma 7 dni na wniesienie uwag do ustaleń. To moment, w którym można odwrócić sprawę, przedstawiając zalecenia lekarskie lub dokumentację. Brak współpracy (niestawienie się na wezwanie, odmowa wyjaśnień) wpływa negatywnie na ocenę. Od decyzji ZUS przysługuje odwołanie do sądu ubezpieczeń społecznych.
Dlaczego to ważne dla warszawiaków? Rynek małych firm i adres w e-ZLA
Warszawa to miasto, w którym dominują małe firmy – agencje pracy tymczasowej, sklepy, restauracje, zakłady usługowe. Dotychczas ich pracodawcy nie mogli samodzielnie kontrolować L4, musieli zgłaszać sprawę do ZUS. Teraz mogą wysłać kontrolera bezpośrednio, co znacznie zwiększa presję na pracownikach. Dodatkowo adres pobytu wpisany w e-ZLA często różni się od adresu zameldowania – wielu wynajmujących mieszkania w różnych dzielnicach stolicy. To oznacza, że kontroler może pojawić się np. na Pradze, a nie na Mokotowie, co bywa zaskoczeniem dla chorującego.
Warszawiacy trafiają pod nadzór I i II Oddziału ZUS w stolicy. W pierwszym kwartale 2026 r. w całym kraju wstrzymano zasiłki na blisko 10 mln zł, a obniżono na 64 mln zł. Dla mieszkańca metropolii oznacza to większe ryzyko, że jego zwolnienie zostanie poddane weryfikacji, zwłaszcza jeśli pracuje w sektorze usług lub gastronomii, gdzie kontrola ze strony pracodawcy jest teraz prostsza.
Co dalej? Od 2027 roku zwolnienie obejmie tylko jeden tytuł ubezpieczenia
Reforma nie kończy się na kwietniowych zmianach. Od 1 stycznia 2027 r. lekarz będzie mógł wystawić zwolnienie obejmujące wyłącznie jeden tytuł ubezpieczenia. Osoba zatrudniona w dwóch miejscach będzie mogła legalnie pracować w drugim, o ile stan zdrowia na to pozwala – dziś taka sytuacja oznacza utratę zasiłku. To rozwiązanie działa na korzyść ubezpieczonych, ale wymaga świadomości nowych zasad. Warszawianie i warszawiacy powinni pamiętać, że od 13 kwietnia 2026 r. każdy – niezależnie od wielkości firmy i statusu zatrudnienia – może zostać skontrolowany. Warto przechowywać dokumentację lekarską i unikać aktywności, które mogą być uznane za sprzeczne z celem zwolnienia. Źródłem danych jest „Informacja statystyczna o wynikach kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy w I kwartale 2026 r.” opublikowana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!