Nowe zasady dla właścicieli psów i kotów. Kontrole przejmą trzy służby
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, która wprowadza ogólnopolski rejestr psów i kotów oraz nowe obowiązki dla właścicieli zwierząt. W praktyce oznacza to, że po stronie opiekunów pojawi się nie tylko czipowanie, ale też realna możliwość kontroli przez uprawnione służby.
Choć baza KROPiK ma być prowadzona przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, to właśnie inne instytucje dostaną narzędzia do sprawdzania, czy zwierzę zostało oznakowane i wpisane do rejestru. W grę wchodzą kontrole prowadzone przez trzy służby, a w niektórych gminach także przez włodarzy samorządów.
Kto będzie sprawdzał właścicieli zwierząt
Nowe przepisy jasno wskazują, że kontrola nie spadnie na ARiMR. Agencja ma odpowiadać za prowadzenie systemu, ale egzekwowaniem obowiązków zajmą się Inspekcja Weterynaryjna, Policja oraz straż gminna lub miejska. Tam, gdzie straży gminnej nie ma, takie uprawnienie otrzyma wójt, burmistrz albo prezydent miasta.
Kontrolujący będzie mógł poprosić właściciela o legitymowanie się, odczytać mikroczip specjalnym czytnikiem zgodnym z normą ISO 11785 i na miejscu sprawdzić dane w systemie KROPiK. Ustawa przewiduje więc nie tylko formalny obowiązek oznakowania, lecz także możliwość weryfikacji w terenie.
Jak gmina ma wykrywać brak rejestracji
Ustawodawca wprowadził także mniej bezpośredni mechanizm, który ma pomóc samorządom w ustalaniu liczby zwierząt na ich terenie. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta może najpierw pouczyć mieszkańca o obowiązku, a później wezwać go do złożenia deklaracji o liczbie posiadanych psów lub kotów.
Jeśli dokument nie będzie zgadzał się z danymi z rejestru albo urząd uzna, że właściciel ukrywa zwierzę, sprawa może trafić do Policji lub straży gminnej. W praktyce daje to gminom dodatkową ścieżkę działania, zanim dojdzie do pełnej kontroli terenowej.
- najpierw możliwe jest pouczenie mieszkańca,
- następnie urząd może wezwać do złożenia deklaracji,
- kontrola policyjna lub strażnicza pojawia się dopiero później,
- decydujące znaczenie ma zgodność deklaracji z rejestrem KROPiK.
Fałszywa deklaracja i różne rodzaje kar
Ważnym elementem nowych przepisów jest to, że deklaracja składana na wezwanie gminy nie jest zwykłym formularzem. Ustawa przewiduje, że podpisuje się ją pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie. Zaniżenie liczby psów lub kotów może więc rodzić osobne konsekwencje prawne.
System sankcji został podzielony na dwa tory. Osoba fizyczna, która nie zaczipuje lub nie zarejestruje zwierzęcia, może zostać ukarana grzywną do 5000 zł. Z kolei schroniska, domy tymczasowe i inne podmioty, które wydadzą nieoznakowane zwierzę, mogą otrzymać administracyjną karę od 0,56 do 200 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z poprzedniego roku. Taką sankcję nakłada powiatowy lekarz weterynarii, a środki trafiają na konto właściwego inspektoratu weterynarii.
Ustawa przewiduje, że deklaracja składana na wezwanie gminy jest składana pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie.
ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów
Co z adopcjami i rolą weterynarzy
Nowe przepisy zabezpieczają osoby, które adoptują zwierzę ze schroniska lub domu tymczasowego. Jedna z poprawek wprost wyłączyła karanie nowego opiekuna za sam fakt przyjęcia nieoznakowanego psa lub kota. Odpowiedzialność spoczywa na podmiocie, który zwierzę wydał, czyli na schronisku, organizacji albo innej placówce.
Inaczej wygląda rola lekarzy i techników weterynarii. Jeśli podczas wizyty zauważą zwierzę bez czipa lub rejestracji, nie stają się organem kontrolnym. Ich obowiązkiem jest pouczenie właściciela, a podobne przypomnienie ma pojawiać się również przy wydawaniu paszportu dla zwierzęcia.
Warszawa pod szczególną presją
W Warszawie skala wyzwania może być znacznie większa niż w wielu innych miastach. Szacuje się, że co trzeci mieszkaniec opiekuje się psem lub kotem, a stolica od lat prowadzi własny program bezpłatnego czipowania dla zameldowanych mieszkańców. Program koordynuje Biuro Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy.
Dodatkową trudnością będzie współpraca między miejskim systemem a ogólnopolskim rejestrem KROPiK. Straż miejska i Inspekcja Weterynaryjna będą musiały ustalić, jak w praktyce podzielić obowiązki kontrolne, zanim w połowie 2028 roku rejestr ruszy w pełnej wersji. Znaczenie mają też koty wolno żyjące, którymi zajmują się miejscy karmiciele we współpracy z urzędem. To rada miasta zdecyduje, czy obejmie je obowiązkiem rejestracji.
Temat jest istotny dla lokalnej społeczności, bo nowe przepisy mogą dotyczyć tysięcy mieszkańców posiadających psy i koty, a w dużych miastach, takich jak Warszawa, wdrożenie systemu będzie wymagało koordynacji między urzędami, służbami i opiekunami zwierząt.
Co warto zapamiętać
Właściciele zwierząt powinni przede wszystkim pilnować zgodności danych w rejestrze, a po otrzymaniu wezwania z gminy składać deklarację zgodną ze stanem faktycznym. Przy kontroli mają prawo poprosić funkcjonariusza o legitymację służbową, zanim zwierzę zostanie zeskanowane.
Najbliższe miesiące pokażą, jak gminy i służby przygotują się do stosowania nowych przepisów, zwłaszcza tam, gdzie liczba zwierząt domowych jest duża. Ostatecznie to praktyka zdecyduje, jak skutecznie uda się połączyć rejestr KROPiK z codziennym nadzorem nad właścicielami psów i kotów.
Informacje pochodzą z ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów oraz opisu jej wdrażania.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!