Nowy system w tunelu Wisłostrady. Kierowców obejmie pomiar na całej długości
Na kierowców w Warszawie czeka zmiana, która może przełożyć się na tysiące mandatów: w tunelu Wisłostrady klasyczny fotoradar ustąpi miejsca odcinkowemu pomiarowi prędkości obejmującemu blisko 900 metrów trasy.
To rozwiązanie ma wyeliminować znany manewr gwałtownego hamowania przed kamerą. W tym przypadku system sprawdzi nie chwilową prędkość w jednym punkcie, lecz średni czas przejazdu na całym monitorowanym odcinku.
Jak będzie działał „niewidzialny” radar w tunelu
Nowy system nie wykona jednego zdjęcia jak tradycyjny fotoradar. Zamiast tego odczyta tablicę rejestracyjną pojazdu przy wjeździe do kontrolowanego odcinka, a następnie ponownie przy wyjeździe. Na podstawie dystansu i czasu przejazdu obliczy średnią prędkość.
W praktyce oznacza to, że kierowca nie zyska nic na krótkim zdjęciu nogi z gazu przed dawnym punktem kontroli. Jeśli średnia z całego przejazdu okaże się zbyt wysoka, wykroczenie zostanie automatycznie zarejestrowane.
System rejestruje tablicę rejestracyjną pojazdu dwukrotnie: raz na wjeździe do kontrolowanego odcinka, drugi raz na jego wyjeździe.
Główny Inspektorat Transportu Drogowego
Limit prędkości i dane, które nie pozostawiają złudzeń
Obecnie w tunelu obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Jak podaje Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, według pomiarów z 2018 roku z taką prędkością lub wolniej jechało tam jedynie 5 proc. kierowców.
Średnia prędkość przejazdu wynosiła wtedy 66-72 km/h, a 15 proc. kierowców przekraczało 86-88 km/h. ZDM odnotował też rekordzistę, który pokonał tunel z prędkością bliską 174 km/h.
Zarząd Dróg Miejskich zapowiada, że po uruchomieniu odcinkowego pomiaru i skutecznym egzekwowaniu przepisów limit może zostać zweryfikowany, a nawet podniesiony - prawdopodobnie do około 60 km/h w obu kierunkach. Na razie jednak taka zmiana nie nastąpi przed startem systemu.
- obecny limit: 50 km/h
- możliwy przyszły limit: około 60 km/h
- monitorowany odcinek: blisko 900 metrów
Co stanie się ze starym fotoradarem i kiedy ruszy kontrola
Uruchomienie nowego systemu było uzależnione od demontażu obecnego fotoradaru stojącego przy wylocie tunelu, w rejonie ul. Karowej. To urządzenie kontrolowało wyłącznie jeden kierunek jazdy, dlatego ma zostać przeniesione na ul. Wóycickiego, w rejon ul. Żubrowej.
Za realizację projektu odpowiada firma Sprint S.A. z Olsztyna. Zgodnie z umową podpisaną 28 kwietnia 2026 roku, wykonawca ma 300 dni na zaprojektowanie, dostarczenie i uruchomienie systemu, co oznacza termin sięgający lutego 2027 roku.
Do tego czasu w tunelu nadal obowiązuje limit 50 km/h, ale bez automatycznego nadzoru. Kierowcy muszą więc liczyć się jedynie z doraźnymi kontrolami policji, a nie z ciągłym monitoringiem prędkości.
- demontaż fotoradaru przy ul. Karowej,
- przeniesienie urządzenia na ul. Wóycickiego w rejon ul. Żubrowej,
- zaprojektowanie i montaż odcinkowego pomiaru,
- uruchomienie kontroli po zakończeniu prac,
- oznaczenie początku monitorowanego odcinka odpowiednimi znakami.
Dlaczego ta zmiana ma znaczenie dla mieszkańców Warszawy
To ważna informacja dla lokalnej społeczności, bo tunel Wisłostrady jest jednym z kluczowych punktów komunikacyjnych w stolicy i codziennie korzystają z niego tysiące kierowców. Nowa kontrola ma poprawić bezpieczeństwo w miejscu, gdzie skłonność do przekraczania prędkości od lat jest bardzo wysoka.
Jednocześnie system zmieni sposób jazdy w całym tunelu: nie będzie już opłacało się zwalniać tylko w jednym miejscu. Liczyć się będzie spokojny, równy przejazd od wjazdu do wyjazdu, zgodny z limitem i widocznym oznakowaniem.
Informacje przekazał Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie oraz Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
W praktyce oznacza to, że kierowcy powinni już teraz przygotować się na bardziej konsekwentne egzekwowanie przepisów, a po starcie systemu - najpewniej w okolicach początku 2027 roku - na znacznie większe ryzyko mandatów za zbyt szybką jazdę.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!