Piątek, 17 lipca 2026
Imieniny: Aleksy, Bogdan, Martyna

Inteligentne auta ZDM w Warszawie namierzyły setki tysięcy kierowców. System działa bezlitośnie

Reklamuj sie w tym artykule

Warszawskie auta e-kontroli potrafią w jeden dzień wychwycić 1-1,5 tysiąca kierowców bez opłaconego postoju, a w skali roku wystawiają setki tysięcy wezwań. To system, który ma z jednej strony przyspieszać kontrolę parkowania, a z drugiej - dawać kierowcy krótki margines na dotarcie do parkomatu.

Jak działają samochody e-kontroli ZDM

Elektryczne auta Zarządu Dróg Miejskich z kamerą na dachu jeżdżą po Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego od stycznia 2018 roku. W czasie przejazdu rejestrują numery tablic zaparkowanych pojazdów, a następnie zestawiają je z miejską bazą opłat. W praktyce oznacza to sprawdzanie, czy kierowca zapłacił w parkomacie, aplikacji mobilnej albo korzysta z abonamentu.

Na dachu takich samochodów pracuje zestaw łączący kamerę, laser i GPS. System rozpoznaje też uprawnienia do bezpłatnego postoju dzięki czytnikowi RFID, który identyfikuje między innymi Kartę Honorową, Kartę Powstańca i Kartę N+. Obecnie po ulicach centrum porusza się dziewięć takich pojazdów, a od 2022 roku z tego samego rozwiązania korzystają również patrole piesze.

Dlaczego mandat nie zawsze przychodzi od razu

Najważniejszy mechanizm ochronny dla kierowcy dotyczy początku postoju. Każdy odcinek strefy jest skanowany dwukrotnie w krótkim odstępie - według ZDM chodzi o kilka minut. Dzięki temu osoba, która właśnie zaparkowała i idzie do parkomatu, nie powinna dostać kary w pierwszym momencie kontroli.

Jeżeli jednak auto nie ma opłaty przy obu przejazdach, system kwalifikuje je do wystawienia dokumentu opłaty dodatkowej. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po wygaśnięciu opłaconego czasu - wtedy margines praktycznie nie istnieje. ZDM podkreśla, że nie ma znaczenia, czy kontrola nastąpi pięć minut po zakończeniu postoju, czy godzinę później; konsekwencja jest taka sama.

Nie ma znaczenia, czy kontrola nastąpi pięć minut po zakończeniu opłaconego postoju, czy godzinę później.

ZDM

Najczęstszy problem? Błąd wpisany przez kierowcę

Wbrew obawom wielu kierowców, system zwykle bardzo dobrze odczytuje tablice rejestracyjne, także gdy auto stoi ukośnie albo równolegle. Kłopoty pojawiają się głównie wtedy, gdy pojazdy stoją bardzo blisko siebie - w takim przypadku kontroler może zwolnić, by odczyt był poprawny. Znacznie częściej źródłem sporu jest pomyłka przy płatności, zwłaszcza błędnie wpisany numer rejestracyjny w parkomacie lub aplikacji.

Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, ZDM przewidział procedurę odwoławczą. Kierowca może sprawdzić zdjęcia dowodowe online, korzystając z numeru rejestracyjnego i numeru PIN z wezwania. Gdy reklamacja zostanie uznana - na przykład dlatego, że opłata została wniesiona, ale na zły numer - opłata dodatkowa jest zwracana w całości.

Skala kontroli i wysokość opłat

W 2024 roku warszawskie e-kontrole wystawiły niemal 385 000 dokumentów opłaty dodatkowej. Łącznie, wraz z patrolami pieszymi, było ich ponad 411 000. Z tego tytułu do miejskiej kasy trafiło 266,5 mln zł.

W praktyce każdego dnia samochody e-kontroli fotografują od 15 000 do 16 000 zaparkowanych aut. Spośród nich około 1-1,5 tysiąca kierowców dziennie okazuje się nie mieć opłaconego postoju. Obecna stawka za brak opłaty w SPPN wynosi 250 zł, ale po uregulowaniu należności w ciągu 14 dni kwota spada do 100 zł.

  • styczeń 2018 roku - start działania elektrycznych samochodów ZDM w strefie
  • 2022 rok - do systemu dołączyły patrole piesze
  • dziewięć - liczba pojazdów e-kontroli jeżdżących po centrum
  • 250 zł - standardowa opłata dodatkowa za brak biletu
  • 100 zł - kwota po szybkim uregulowaniu należności w ciągu 14 dni

Dlaczego to ważne dla mieszkańców Warszawy

System e-kontroli ma bezpośredni wpływ na codzienne parkowanie w centrum, a więc na tysiące mieszkańców, pracowników i osób załatwiających sprawy w mieście. Z jednej strony porządkuje rotację miejsc postojowych i przyspiesza wykrywanie opłat, z drugiej wymaga od kierowców większej dokładności przy wpisywaniu numerów rejestracyjnych oraz pilnowania czasu postoju.

To istotne także dlatego, że stawki kar i skala kontroli są już dziś bardzo duże, a system działa niemal automatycznie. Dla lokalnej społeczności oznacza to mniej miejsca na przypadkowość i więcej potrzeby sprawdzania opłaty od razu po zaparkowaniu.

Co warto zapamiętać

Największy margines bezpieczeństwa kierowca ma tylko na początku postoju, kiedy system sprawdza samochód dwukrotnie w odstępie kilku minut. Po zakończeniu opłaconego czasu nie ma już praktycznie żadnej tolerancji, dlatego nawet krótkie spóźnienie może skończyć się pełną opłatą dodatkową.

Jeśli wezwanie przyjdzie mimo opłaconego postoju, warto od razu zweryfikować zdjęcia dowodowe i sprawdzić, czy w parkomacie lub aplikacji nie wpisano błędnego numeru rejestracyjnego. W przypadku uznanej reklamacji pieniądze są zwracane, a przy kartach uprawniających do darmowego postoju najlepiej pamiętać, że czytnik RFID rozpoznaje je automatycznie.

Informacje przekazał ZDM.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!