Warszawa powołała zespół ds. dzików. Problem narasta, a zgłoszeń jest już niemal 8800
Niemal 8804 zgłoszenia o dzikach w 2025 roku, 341 kolizji drogowych i 121 ataków na ludzi - skala problemu w Warszawie sprawiła, że ratusz zdecydował się na powołanie specjalnego zespołu ekspertów.
To reakcja na rosnącą liczbę interwencji oraz na sytuację w dzielnicach, gdzie dziki pojawiają się regularnie między blokami, śmietnikami i ulicami. Najwięcej zgłoszeń napływa z Wawra i Białołęki, a miasto przyznaje, że dotychczasowe działania nie wystarczają, by opanować zjawisko.
Skala problemu w stolicy rośnie z roku na rok
Inwentaryzacja z 2025 roku wykazała 3031 dzików żyjących w granicach miasta. To populacja, która w warunkach miejskich rozmnaża się szybciej niż w lesie, bo ma łatwy dostęp do jedzenia w śmietnikach i nie napotyka naturalnych drapieżników. Dla porównania, liczba zgłoszeń wzrosła z 423 w 2020 roku do 8804 w 2025 roku.
Problem nie ogranicza się do samej obecności zwierząt. W tym samym roku doszło do 341 kolizji z udziałem dzików oraz 121 ataków na ludzi. To zdarzenia rozłożone na cały rok, a nie pojedyncze incydenty, co pokazuje, że mamy do czynienia z trwałym i powtarzalnym zjawiskiem.
Najtrudniej jest w Wawrze i na Białołęce
Wawer i Białołęka, obok Bielan, generują najwięcej zgłoszeń w całej Warszawie. Dyrektor Lasów Miejskich Karol Podgórski wskazywał, że w 2025 roku w samym Wawrze zredukowano 177 dzików, a na Białołęce 162. To najwyższe wyniki spośród wszystkich dzielnic stolicy.
Mieszkańcy opisują całe watahy przemieszczające się po osiedlach, rozrywane worki na śmieci i odpadki porozrzucane po ulicach. Na wiatach śmietnikowych pojawiają się ręcznie pisane prośby o odbiór śmieci bezpośrednio z altany, ponieważ wystawienie worków dzień wcześniej często kończy się porannym bałaganem. Od lutego na Białołęce pracują dodatkowi łowczy, a w terenie ustawiono nowe stanowiska do odławiania zwierząt.
Jakie działania może podejmować miasto
Podstawą obecnych działań jest decyzja nr 103/OS/2026 z 20 marca 2026 roku, wydana na podstawie Prawa łowieckiego. Dokument dopuszcza odłów do 400 dzików do 31 marca 2027 roku oraz odstrzał redukcyjny do 100 dzików, ważny do końca 2026 roku.
W praktyce miasto korzysta z tych uprawnień znacznie ostrożniej, niż sugerowałyby same limity. Między 1 stycznia a 14 kwietnia 2026 roku przeprowadzono 1546 interwencji, a odłów z uśmierceniem zastosowano tylko w 37 przypadkach. Łącznie zredukowano populację o 124 zwierzęta.
- Najpierw służby próbują przepłoszyć zwierzę.
- Jeśli dzik znajduje się przy terenie zielonym, ma możliwość ucieczki.
- Gdy płoszenie jest niemożliwe, na przykład przy ruchliwej drodze, stosuje się odłów.
- Cała interwencja odbywa się w obecności policji lub straży miejskiej.
Dlaczego dzików nie można po prostu wywozić poza Warszawę
To pytanie regularnie wraca od mieszkańców, ale odpowiedź wynika z przepisów, a nie z braku woli miasta. Do 2018 roku Warszawa stosowała odłów połączony z przenoszeniem zwierząt poza granice stolicy. Zmieniły to jednak ograniczenia związane z afrykańskim pomorem świń, czyli ASF.
Stolica znajduje się w obszarze objętym unijnymi zasadami, które zakazują przemieszczania dzików. Taki zakaz obowiązuje wszystkie kraje Unii Europejskiej, również te, w których ASF nie występuje, ponieważ celem jest niedopuszczenie do rozprzestrzeniania wirusa. Oznacza to, że powrót do wcześniejszej praktyki nie jest dziś możliwy.
Nowy zespół ma wypracować trwalsze rozwiązania
Prezydent Warszawy powołał w tym roku Zespół ds. dzikich zwierząt, a jego pierwsze posiedzenie odbyło się 25 maja 2026 roku. W pracach biorą udział naukowcy i praktycy z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, Kampinoskiego Parku Narodowego, Instytutu Badawczego Leśnictwa i Polskiej Akademii Nauk, a także radni, urzędnicy oraz przedstawiciele służb porządkowych i łowieckich.
To rozwiązanie ostateczne, po które sięga się rzadko w porównaniu z ogólną liczbą zgłoszeń.
Karol Podgórski, dyrektor Lasów Miejskich
Nowy zespół ma przygotować rekomendacje oparte na danych naukowych, a nie tylko na doraźnych interwencjach. Miasto wskazuje, że środki zapachowe i odstraszacze hukowe okazały się w warunkach miejskich mało skuteczne albo trudne do wdrożenia na szeroką skalę.
Jak reagować, gdy dzik pojawi się w okolicy
Władze miasta przypominają, by nie podchodzić do zwierząt, szczególnie jeśli w pobliżu są młode. Locha broniąca warchlaków może być znacznie bardziej agresywna niż pojedynczy dorosły dzik.
- zgłoszenia należy kierować do straży miejskiej pod numer 986 lub do Lasów Miejskich pod numer 22 612 25 60,
- worki na śmieci najlepiej wystawiać rano, tuż przed odbiorem,
- nie należy karmić dzików, nawet jeśli wydaje się to pomocą w trudnej sytuacji.
Temat jest ważny dla warszawiaków, bo dotyczy jednocześnie bezpieczeństwa na drogach, porządku w przestrzeni publicznej i codziennego komfortu życia na osiedlach. W dzielnicach położonych przy lasach problem z dzikami stał się już stałym elementem miejskiej rzeczywistości, a mieszkańcy oczekują rozwiązań, które ograniczą zarówno zagrożenie, jak i szkody wyrządzane przez zwierzęta.
W najbliższym czasie kluczowe będą dalsze prace Zespołu ds. dzikich zwierząt oraz bieżące działania Lasów Miejskich i służb porządkowych. Informacje przekazał Urząd Miasta Stołecznego Warszawy oraz Lasy Miejskie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!