Piątek, 17 lipca 2026
Imieniny: Aleksy, Bogdan, Martyna

Warszawski upał osiąga szczyt. Sprawdzony sposób z Włoch i Malty może pomóc

Reklamuj sie w tym artykule

17 lipca przynosi w Warszawie kulminację fali upałów, a termometry mogą pokazać nawet 32 stopnie. W takiej sytuacji pierwszy odruch wielu osób to włączenie wentylatora, ale skuteczniejszy okazuje się prosty nawyk znany z południa Europy.

Upał w Warszawie i alert IMGW

To właśnie dziś, w piątek 17 lipca, według ostrzeżenia IMGW utrzymuje się jeszcze alert drugiego stopnia. Oznacza to, że najgorętsza część lipcowej fali upałów przypada właśnie na ten dzień, a wysokie temperatury mają potrwać do wieczora, do godziny 20:00.

W warszawskich mieszkaniach sytuacja może być szczególnie odczuwalna, bo nagrzane ściany i szyby długo oddają ciepło. Dlatego samo łapanie przewiewu nie wystarczy, jeśli wcześniej do wnętrza wpuści się słońce. Najpierw trzeba ograniczyć dopływ gorąca, dopiero później myśleć o wietrzeniu.

Trik z Włoch i Malty: najpierw zaciemnij, potem wietrz

Na południu Europy taki porządek dnia jest normą. Włoskie i maltańskie mieszkania często mają zewnętrzne, pełne rolety, czyli tapparelle, które zasłania się rano, zanim elewacja mocno się nagrzeje. Przez wiele godzin wnętrze pozostaje w półmroku, a temperatura rośnie wolniej niż na zewnątrz.

Dopiero wieczorem, gdy powietrze za oknem staje się chłodniejsze od tego w mieszkaniu, rolety są podnoszone, a okna szeroko otwierane. To odwrotność nawyku, który wciąż dominuje w wielu polskich domach: zasłony i żaluzje pozostają odsłonięte, a okna uchylane są w porze największego skwaru.

Wentylator sam z siebie nie obniża temperatury – przyspiesza tylko odparowywanie potu, dzięki czemu czujemy się chłodniej, mimo że słupek rtęci w pokoju się nie zmienia.

Materiał źródłowy

Jak zastosować tę zasadę w polskim mieszkaniu

Nie trzeba mieć zewnętrznych rolet ani okiennic, żeby skorzystać z tej metody. Wystarczą rolety wewnętrzne, żaluzje albo grube zasłony, o ile skutecznie odetną promienie słoneczne od szyby. Najważniejsze jest, by zrobić to jeszcze zanim słońce zdąży nagrzać wnętrze.

W praktyce oznacza to dziś zasłonięcie wszystkich okien, szczególnie tych od strony południowej i zachodniej, oraz pozostawienie ich zamkniętych do wieczora. Wentylator w ciągu dnia ma sens tylko wtedy, gdy dmucha bezpośrednio na osobę, bo poprawia odczuwanie chłodu na skórze. Nie powinien pracować na pusty pokój ani przy oknie, przez które wpuszczałby rozgrzane powietrze.

  • zasłoń okna, zanim wnętrze zacznie się mocno nagrzewać,
  • nie otwieraj ich w środku dnia, jeśli na zewnątrz jest goręcej niż w mieszkaniu,
  • używaj wentylatora tylko do owiewania siebie, nie do „chłodzenia” rozgrzanego powietrza,
  • po zachodzie słońca otwórz okna po obu stronach mieszkania, by stworzyć przeciąg,
  • jeśli masz balkon lub taras, zasłoń także drzwi balkonowe, bo to często największe źródło ciepła.

Wieczorne wietrzenie robi różnicę

Po zmroku sytuacja zmienia się całkowicie. Gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej tej w mieszkaniu, przychodzi pora na intensywne wietrzenie. Wtedy warto otworzyć wszystkie okna i wykorzystać wentylator ustawiony w otworze, tak aby wypychał nagrzane powietrze na zewnątrz.

Najlepszy efekt daje przeciąg między dwiema stronami lokalu. Właśnie ten etap pozwala szybko pozbyć się gorąca zgromadzonego przez cały dzień, zamiast jedynie maskować je chwilowym ruchem powietrza. Przy takiej pogodzie jak dziś sensowny moment na to zwykle pojawia się nie wcześniej niż po 20:00-21:00.

Dlaczego to ważne także dla mieszkańców Warszawy

To praktyczna wiedza, która może pomóc wielu osobom w mieście, gdzie mieszkania nagrzewają się szybko, a upał uderza szczególnie mocno w lokale z dużymi przeszkleniami, balkonami i oknami wychodzącymi na zachód. W realiach letnich fal wysokich temperatur nawet prosta zmiana codziennych nawyków może poprawić komfort domowników bez dodatkowych kosztów.

Warto więc pamiętać, że w czasie upału liczy się nie tylko to, czym chłodzimy się wieczorem, ale przede wszystkim to, jak chronimy mieszkanie w ciągu dnia. Właśnie ta różnica decyduje, czy wieczorem wciąż będzie duszno, czy uda się szybciej przywrócić w domu znośne warunki.

Źródło informacji: IMGW oraz materiał źródłowy dotyczący sposobów chłodzenia mieszkań stosowanych we Włoszech i na Malcie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!