Obowiązkowy przegląd dachu i elewacji – kogo dotyczy, a kogo nie? Sprawdź, czy nie grozi Ci kara
Właściciele nieruchomości w Warszawie często mylą dwie grupy obowiązków kontrolnych wynikających z prawa budowlanego. Tymczasem pomyłka może kosztować nawet 500 zł mandatu, a w skrajnych przypadkach – utratę odszkodowania z polisy. Coroczna kontrola dachu, elewacji i rynien nie jest wymagana od wszystkich – przepis wyraźnie wskazuje, kogo zwalnia, a kogo obciąża.
Co dokładnie obejmuje coroczny przegląd i kto jest z niego zwolniony?
Zgodnie z art. 62 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, właściciele oraz zarządcy budynków mają obowiązek przeprowadzania raz w roku kontroli stanu technicznego elementów narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne. Chodzi o dach, elewację, okna, rynny, a także o elementy zużywające się podczas normalnego użytkowania – schody, balustrady, drzwi wejściowe. Kontrolę musi wykonać osoba z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi, a jej wynik trafia do książki obiektu budowlanego (jeśli taką księgę prowadzi się dla danego budynku).
Tu jednak pojawia się najczęstsze nieporozumienie. Art. 62 ust. 2 pkt 1 tej samej ustawy wprost zwalnia z tego konkretnego obowiązku właścicieli budynków mieszkalnych jednorodzinnych, a także budownictwa zagrodowego i letniskowego. To oznacza, że osoba mieszkająca w domu jednorodzinnym nie musi co roku sprawdzać dachu i elewacji na koszt własny – ale uwaga: zwolnienie dotyczy wyłącznie tego jednego punktu. Właściciel domu wciąż ma obowiązek corocznej kontroli instalacji gazowej i przewodów kominowych, a także ogólnobudowlanej kontroli co 5 lat, która obejmuje instalację elektryczną i piorunochronną.
Kogo naprawdę dotyczy ten obowiązek – i kto za niego płaci?
Coroczna kontrola stanu dachu, elewacji i elementów zużywających się spoczywa przede wszystkim na właścicielach i zarządcach budynków wielorodzinnych – wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni zarządzających blokami oraz kamienicami. Do tej grupy należą także budynki użyteczności publicznej, obiekty handlowe, biurowe i inne nieruchomości komercyjne. W praktyce oznacza to, że mieszkaniec bloku nie płaci za ten przegląd bezpośrednio z własnej kieszeni – koszt pokrywany jest z funduszu remontowego, którym zarządza wspólnota lub spółdzielnia.
W Warszawie, gdzie obok siebie stoją bloki, kamienice i domy jednorodzinne, łatwo o pomyłkę. Osoba mieszkająca w domu jednorodzinnym może sądzić, że musi finansować coroczny przegląd dachu – a jest z niego zwolniona. Z kolei mieszkaniec bloku często nie wie, że to zarządca ma obowiązek zadbać o dokumentację. Każdy właściciel lokalu w budynku wielorodzinnym ma prawo wglądu w książkę obiektu budowlanego i może sprawdzić, czy przegląd rzeczywiście się odbył.
Jakie kary grożą za zaniedbanie i dlaczego warto pamiętać o dokumentacji?
Powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego może nałożyć na właściciela lub zarządcę mandat w wysokości do 500 zł za samo niedopełnienie formalności – na przykład brak protokołu z kontroli lub nieprowadzenie książki obiektu budowlanego. To jednak dopiero początek. Jeśli zaniedbanie dotyczy realnego zagrożenia – uszkodzeń mogących spowodować niebezpieczeństwo dla ludzi lub mienia, a właściciel nie usunął ich mimo obowiązku – sprawa trafia do sądu. Wówczas grzywna może być znacznie wyższa, a w skrajnych przypadkach możliwa jest nawet kara ograniczenia lub pozbawienia wolności, jeśli zaniedbanie doprowadzi do katastrofy budowlanej.
Niezależnie od sankcji administracyjnych, brak wymaganej dokumentacji daje ubezpieczycielowi podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania. Jeśli na przykład zawali się fragment elewacji lub nastąpi zalanie przez nieszczelny dach, a okaże się, że nie przeprowadzono obowiązkowych przeglądów – polisa może nie zadziałać. Dlatego zarówno zarządcy, jak i właściciele lokali mają realny interes w tym, aby wszystkie kontrole były udokumentowane i przechowywane w książce obiektu.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności? W Warszawie struktura zabudowy jest niezwykle zróżnicowana – obok siebie stoją nowe osiedla, stare kamienice i domy jednorodzinne. Łatwo o pomyłkę w interpretacji przepisów, a konsekwencje mogą być dotkliwe finansowo i prawnie. Dla mieszkańców bloków kluczowe jest, aby wiedzieli, że mają prawo żądać od zarządcy informacji o przeprowadzonych przeglądach. Dla właścicieli domów – że zwolnienie z kontroli dachu nie oznacza braku innych obowiązków. Świadomość tych różnic to pierwszy krok do uniknięcia mandatów i problemów z ubezpieczeniem.
Co dalej? Jeśli mieszkasz w bloku lub kamienicy – skontaktuj się z zarządcą i poproś o dostęp do książki obiektu budowlanego. Sprawdź, czy coroczny przegląd dachu i elewacji został przeprowadzony i prawidłowo udokumentowany. Jeśli jesteś właścicielem domu jednorodzinnego – pamiętaj o corocznej kontroli gazu i kominów oraz o pięcioletnim przeglądzie ogólnobudowlanym. W obu przypadkach lepiej zapobiegać, niż później płacić mandat lub walczyć z ubezpieczycielem o odszkodowanie.
Źródło: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, na podstawie ustawy Prawo budowlane.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!