Nowe konto OKI bije lokatę tylko do 107 tys. zł. Warszawiacy odczują to jako pierwsi
Czy od 2027 roku warszawiacy będą masowo przenosić oszczędności na Osobiste Konta Inwestycyjne? Według wyliczeń Rankomat.pl nowy produkt finansowy jest korzystniejszy od zwykłej lokaty jedynie do kwoty 107 tys. zł. Powyżej tej granicy tradycyjny depozyt objęty wyłącznie podatkiem Belki wypada lepiej, a dodatkowo pojawia się nowa danina – podatek od wartości aktywów, który naliczany jest także wtedy, gdy inwestycja przynosi stratę.
Etap legislacyjny i konstrukcja OKI
Ustawa o osobistych kontach inwestycyjnych została uchwalona przez Sejm 3 lipca, a Senat przyjął ją bez poprawek 22 lipca, odrzucając wniosek opozycji o wykreślenie zwolnienia podatkowego dla lokat bankowych. Dokument trafił na biuro prezydenta – dopiero jego podpis i publikacja w Dzienniku Ustaw sprawią, że przepisy wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku.
Mechanizm konta jest dwuczęściowy. Aktywa inwestycyjne – akcje, obligacje i jednostki funduszy – są zwolnione z podatku do 100 tys. zł. Natomiast aktywa oszczędnościowe, czyli lokaty i obligacje oszczędnościowe, korzystają ze zwolnienia tylko do 25 tys. zł. Nadwyżkę ponad te progi obejmie nowy podatek od wartości aktywów, którego stawka w 2027 roku wynosi 0,85%, a w kolejnych latach ma być równa 19% stopy referencyjnej NBP, nie mniej niż 0,1%. Klasyczny podatek Belki – 19% od odsetek – nadal obowiązuje wszystkie środki trzymane poza OKI.
Granica opłacalności – kiedy OKI wygrywa z lokatą
Największą korzyść z części oszczędnościowej osiąga się przy wpłacie dokładnie 25 tys. zł. Jak wyliczył Jarosław Sadowski, Dyrektor Departamentu Analiz w Rankomat.pl, oszczędność podatkowa wynosi wtedy 162 zł. Powyżej tej kwoty nadwyżkę zaczyna zjadać nowy podatek od wartości aktywów.
Przy przeciętnej lokacie największą korzyść, czyli 162 zł oszczędności podatkowej, daje wpłata równa 25 tys. zł.
Jarosław Sadowski, Dyrektor Departamentu Analiz w Rankomat.pl
Z symulacji Rankomat.pl wynika, że w wariancie lokaty OKI pozostaje korzystniejsze od zwykłego rachunku bankowego mniej więcej do 107 tys. zł. Powyżej tej granicy nowa danina przewyższa oszczędność na podatku od odsetek. Dla warszawiaka, który planuje zdeponować większą kwotę, rozsądnym rozwiązaniem jest trzymanie części oszczędnościowej do 107 tys. zł w OKI, a reszty na standardowej lokacie z podatkiem Belki.
Akcje i obligacje – zupełnie inna rachuba
W części inwestycyjnej rachunek wygląda diametralnie inaczej. Zwolnienie podatkowe obejmuje tu potencjalnie wysokie zyski kapitałowe, a nie skromne odsetki. Rankomat.pl przeanalizował przykład zysku równego ubiegłorocznemu wzrostowi indeksu WIG, czyli 36%.
Przy wpłacie 100 tys. zł oszczędność na podatku sięgnęłaby 6 694 zł, a przy portfelu o wartości 1 mln zł urosłaby do 59 294 zł. Dla aktywnego inwestora giełdowego to argument, który w praktyce przesądza wybór OKI, mimo istnienia nowego podatku od nadwyżki. Skala korzyści rośnie wraz z zyskiem i wielkością portfela.
Nowy podatek – zapłacisz nawet po stracie
Podatek od wartości aktywów naliczany jest od wartości portfela, a nie od zysku. Oznacza to, że pojawia się także w roku, w którym inwestycja przyniosła stratę. Jarosław Sadowski pokazał przykład: inwestor, który wpłacił na OKI 200 tys. zł i w ciągu roku stracił 10%, zostaje ze 180 tys. zł, traci realnie 20 tys. zł, a na dodatek zapłaci 763 zł podatku od tej części majątku, która przekracza limit. To zasadnicza różnica względem podatku Belki, który przy stracie nie jest pobierany w ogóle.
Dlaczego Warszawa odczuje to najmocniej
Progi 100 tys. zł i 25 tys. zł brzmią bezpiecznie, dopóki nie zestawi się ich z zarobkami w stolicy. Warszawiacy mają najwyższe w kraju wynagrodzenia, a wraz z nimi największą zdolność do odkładania nadwyżek. To właśnie tutejsze gospodarstwa najszybciej dobiją do limitów zwolnienia i najwcześniej zetkną się z nowym podatkiem. Dla wielu rodzin z lokatą, obligacjami i pakietem akcji łączna wartość oszczędności już dziś zbliża się do granicy 125 tys. zł.
Co więcej, rząd liczy, że OKI skieruje na warszawską giełdę około 25 mld zł do 2030 roku i 74 mld zł do 2040 roku. Stołeczny rynek kapitałowy ma być głównym beneficjentem reformy, a decyzja o przeniesieniu oszczędności na nowe konto realnie dotyczy przede wszystkim mieszkańców miasta, w którym ten rynek fizycznie działa.
Co to oznacza dla Ciebie – praktyczne wnioski
Pierwszy krok to zsumowanie własnych aktywów: lokat, obligacji i akcji. Jeśli łączna wartość oszczędności wyraźnie przekracza 125 tys. zł, nowy podatek wejdzie w grę. Osoby z oszczędnościami znacznie poniżej limitów korzystają z pełnego zwolnienia i nie mają się czym martwić.
Dla warszawskich oszczędzających z większą gotówką zalecany jest podział: część oszczędnościową opłaca się trzymać w OKI mniej więcej do 107 tys. zł, a większe depozyty rozważyć na zwykłej lokacie z samym podatkiem Belki. Aktywa giełdowe zyskują na OKI niemal zawsze, więc to głównie portfele akcyjne przemawiają za założeniem konta. Pamiętajmy jednak, że ustawa wciąż czeka na podpis prezydenta – do końca 2026 roku obowiązują dotychczasowe zasady.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!