53 tys. zł dla singla, 106 tys. dla pary? Sprawdź, ile faktycznie możesz odzyskać na termomodernizacji
Obiegowa wersja brzmi kusząco: nawet 106 000 zł do odzyskania z urzędu skarbowego na termomodernizację domu. W rzeczywistości mechanizm ulgi jest zupełnie inny, a różnica między obietnicą a realną korzyścią potrafi wynieść kilkadziesiąt tysięcy złotych. W warszawskich dzielnicach takich jak Wawer, Białołęka czy Wesoła, gdzie domów jednorodzinnych jest najwięcej, to właśnie tam mylne interpretacje prowadzą do błędów w planowaniu budżetu.
53 tys. czy 106 tys. – skąd się biorą te liczby?
Podstawą prawną jest art. 26h ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz art. 11 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym. Maksymalna kwota odliczenia wynosi 53 000 zł na jednego podatnika. To oznacza, że jeśli dom należy do dwóch osób – na przykład do małżonków będących współwłaścicielami – każde z nich ma własny limit, a łączna kwota odliczenia sięga 106 000 zł. Kluczowym warunkiem jest rzeczywista współwłasność wpisana w księdze wieczystej, a nie samo pozostawanie w związku małżeńskim.
Wielu właścicieli uważa, że te kwoty trafią na ich konto. Tymczasem to tylko limit odliczenia od dochodu, a nie suma, którą można otrzymać przelewem. Podatnik nie dostaje tych pieniędzy od urzędu – realna korzyść zależy od stawki, w jakiej się rozlicza. Dlatego tak ważne jest, by nie mylić limitu odliczenia z rzeczywistą oszczędnością.
Odliczenie to nie zwrot. Ile naprawdę zyskujesz?
Ulga termomodernizacyjna działa przez odjęcie wydatków od dochodu, a nie od podatku. Przy pierwszym progu skali (12%) pełne wykorzystanie limitu 53 000 zł daje oszczędność rzędu 6 360 zł. Przy stawce 32% jest to 16 960 zł. Dla małżonków wykorzystujących oba limity (106 000 zł) mówimy odpowiednio o kwotach około 12 720 zł i 33 920 zł.
Osoby rozliczające się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych odliczają od przychodu, a stawki ryczałtu są niższe, więc i efekt jest mniejszy. To rozróżnienie decyduje o tym, czy kredyt zaciągnięty na docieplenie da się spłacić z oszczędności podatkowej, czy tylko w niewielkiej części. Nagłówki mówiące o „odzyskaniu 106 000 zł” opisują limit odliczenia, a nie pieniądze, które wrócą do właściciela.
Sześć warunków, które musisz spełnić naraz
Prawo do ulgi zależy od spełnienia całego zestawu przesłanek. Podatnik musi być właścicielem lub współwłaścicielem budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Przedsięwzięcie musi mieścić się w katalogu materiałów, urządzeń i usług określonym rozporządzeniem. Wydatki trzeba udokumentować fakturami VAT wystawionymi przez czynnego podatnika VAT. Przedsięwzięcie musi zostać zakończone w ciągu 3 lat, licząc od końca roku, w którym poniesiono pierwszy wydatek. Odliczeniu nie podlegają kwoty sfinansowane z dotacji. Wydatki nie mogą też być jednocześnie zaliczone do kosztów uzyskania przychodu w działalności gospodarczej.
Istotny jest również moment oceny prawa do ulgi – bada się go w dniu składania zeznania, nie w dniu poniesienia wydatku. Sprzedaż albo darowizna domu przed złożeniem PIT może więc pozbawić prawa do odliczenia za rok, w którym remont faktycznie został wykonany.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!