Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Tragedia na Narwi pod Pułtuskiem. Mężczyzna zniknął pod wodą, trwa wielogodzinna akcja służb

Reklamuj sie w tym artykule

W niedzielę po południu w okolicach oczyszczalni ścieków w Pułtusku, niedaleko mostu zwanego lokalnie „wyszkowskim”, doszło do dramatycznego zdarzenia. Mężczyzna zniknął pod powierzchnią Narwi, a na miejscu natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą. W działaniach bierze udział kilkudziesięciu ratowników, w tym specjalistyczna grupa nurków, jednak jak dotąd nie odnaleziono zaginionego. To kolejna tragiczna statystyka w regionie, gdzie rzeki co roku pochłaniają więcej ofiar niż morze i jeziora razem wzięte.

Akcja poszukiwawcza na Narwi: łodzie, nurkowie i działania z lądu

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pułtusku w niedzielę. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków z Komendy Powiatowej PSP w Pułtusku oraz druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych w Grabówcu i Głodowie. Do akcji dołączyli również ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz policja.

Poszukiwania prowadzone są równolegle z brzegu i z poziomu wody. Do dyspozycji ratowników są dwie łodzie, a specjalistyczna grupa nurków przeszukuje dno rzeki w miejscu, gdzie mężczyzna był widziany po raz ostatni. Mimo wielogodzinnych wysiłków, zaginionego nie udało się odnaleźć, a akcja wciąż trwa.

Statystyki utonięć w Polsce: 122 ofiary od kwietnia, w tym 11 dzieci

Zdarzenie w Pułtusku wpisuje się w niepokojący trend tegorocznego sezonu. Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa od 1 kwietnia 2026 roku w wyniku utonięcia zginęło w Polsce 122 osoby, w tym 11 dzieci. To więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, gdy odnotowano 89 ofiar, choć wciąż mniej niż w latach 2023 i 2024, kiedy bilans przekraczał odpowiednio 123 i 133 utonięcia.

Zdecydowaną większość ofiar, bo 109 ze 122, stanowią mężczyźni. Komenda Główna Policji zwraca uwagę na nierówne tempo tegorocznych tragedii – sama czerwcowa „czarna niedziela” 28 czerwca przyniosła aż 17 zgonów w ciągu jednej doby. To pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafią być polskie akweny.

Dlaczego rzeki są tak niebezpieczne? Eksperci wskazują na ukryte zagrożenia

Wbrew powszechnemu przekonaniu to nie morze jest miejscem największego ryzyka. Z danych policyjnych za 2024 rok wynika, że rzeki pochłonęły 121 ofiar, jeziora 112, stawy 73, a zalewy 36, podczas gdy nad samym morzem doszło do 18 utonięć. Rzeka różni się od zbiornika stojącego przede wszystkim tym, czego nie widać z brzegu.

Jak wyjaśniają ratownicy, w korycie rzeki występuje jednocześnie kilka niebezpiecznych elementów: główny nurt z wartką i głęboką wodą, ploso, czyli głęboka woda tworząca się przy brzegu, cofki oraz wiry, które są szczególnie groźne w pobliżu ostróg i innych budowli hydrotechnicznych regulujących nurt. Do tej listy dochodzi jeszcze zmienny charakter dna i podwodne przeszkody, których nie da się zidentyfikować bez wejścia do wody.

W korycie rzeki występuje jednocześnie kilka niebezpiecznych elementów – główny nurt z wartką i głęboką wodą, ploso, czyli głęboka woda tworząca się przy brzegu, cofki oraz wiry, które są szczególnie groźne w pobliżu ostróg i innych budowli hydrotechnicznych regulujących nurt.

Piotr Rytko, prezes Piaseczyńskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego

To właśnie okolice mostów i innych konstrukcji hydrotechnicznych, a więc rejon zbliżony do miejsca dzisiejszej akcji w Pułtusku, są wskazywane przez ratowników jako jedne z bardziej ryzykownych punktów na rzece. Tam najczęściej tworzą się wiry i nierówności dna trudne do przewidzenia z brzegu.

Lokalny kontekst: bezpieczeństwo nad Narwią

Dla mieszkańców Pułtuska i okolic Narew to nie tylko malownicza rzeka, ale także miejsce codziennego wypoczynku i pracy. Okolice mostu wyszkowskiego i oczyszczalni ścieków są dobrze znane lokalnej społeczności, co sprawia, że dzisiejsze zdarzenie odbierane jest szczególnie emocjonalnie. To także przypomnienie, że nawet pozornie spokojna rzeka może kryć śmiertelne zagrożenia.

Służby apelują o rozwagę i przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa nad wodą. Warto pamiętać, że woda w rzece bywa zdradliwa, a jej nurt potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych pływaków. Lokalne władze i służby ratownicze regularnie organizują kampanie informacyjne, ale każde takie zdarzenie pokazuje, że świadomość zagrożeń wciąż jest niewystarczająca.

Co dalej? Poszukiwania trwają

Akcja poszukiwawcza w Pułtusku wciąż trwa. Ratownicy nie ustają w wysiłkach, a na miejscu cały czas pracują łodzie, nurkowie i piesze patrole. Służby nie wykluczają, że poszukiwania potrwają do późnych godzin nocnych, a w razie potrzeby zostaną wznowione o świcie.

Informacje przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pułtusku.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Doświadczony redaktor z 20-letnim stażem, specjalista od samorządu i kroniki policyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!