Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Gofr za 100 złotych? Nad Bałtykiem ceny biją rekordy, a dorsz to już luksus

Reklamuj sie w tym artykule

Gofr z bitą śmietaną, owocami i polewą czekoladową w nadmorskim kurorcie potrafi kosztować tyle, co obiad w warszawskiej restauracji. Ceny nad Bałtykiem w sezonie 2026 przyprawiają o zawrót głowy – suchy gofr to wydatek 9-11 zł, ale wersja z dodatkami w popularnych miejscowościach sięga nawet 100 zł. To jednak nie koniec zaskoczeń – filet z dorsza w zestawie z frytkami i surówką kosztuje obecnie około 100 zł, a kilogram tej ryby w najdroższej Pogorzelicy osiągnął 250 zł.

Ekonomia deptaka: dlaczego im bliżej plaży, tym drożej?

Rozrzut cen między suchym gofrem a wersją z pełnym zestawem dodatków nie jest przypadkowy i ma swój mechanizm. Jak wyjaśniła ekonomistka dr Justyna Osuch-Mallett z Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu w rozmowie z portalem Wprost, za wysokimi rachunkami stoi tak zwana ekonomia deptaka – im bliżej linii brzegowej i głównych szlaków spacerowych, tym szybciej rosną ceny.

Za wysokimi rachunkami stoi tak zwana ekonomia deptaka – im bliżej linii brzegowej i głównych szlaków spacerowych, tym szybciej rosną ceny.

dr Justyna Osuch-Mallett, Zachodniopomorska Szkoła Biznesu

Nadmorski biznes gastronomiczny działa w krótkim, kilkutygodniowym sezonie, więc lokale starają się zarobić najwięcej właśnie wtedy, gdy ruch turystyczny jest największy. Ekspertka zwraca też uwagę, że dania uznawane kiedyś za standardowe, jak dorsz z frytkami, awansowały w tym mechanizmie do kategorii posiłków premium, podobnie jak wcześniej stało się to z krewetkami.

Dorsz z importu, a na talerzu czarniak? Kontrole pokazują, co jemy

Skala zjawiska widoczna jest w zestawieniu z innymi produktami z nadmorskiego menu. Filet z dorsza kosztuje obecnie około 20 zł za 100 gramów, a cały zestaw z frytkami i surówką sięga 100 zł. Kilogram dorsza w najdroższej z monitorowanych miejscowości, Pogorzelicy, osiągnął w tym sezonie 250 zł, podczas gdy w innych kurortach ta sama ryba kosztuje o ponad 100 zł mniej.

Od 2020 roku na Bałtyku obowiązuje zakaz ukierunkowanych połowów dorsza, utrzymany również w 2026 roku – nawet przypadkowo złowionej ryby nie wolno zatrzymać. Dorsz podawany w nadmorskich smażalniach nigdy więc nie pochodzi z Bałtyku, tylko z importu, najczęściej z Atlantyku lub Morza Północnego. Kontrole IJHARS pokazują też coś innego: pod nazwą „dorsz” na talerz trafia czasem zupełnie inna ryba – najczęściej czarniak, zwany „dorszem czarnym”, rzadziej plamiak, witlinek czy mintaj. To także zdrowe i smaczne ryby, ale nie dorsz.

Lody, obiady i cały wakacyjny portfel: ile naprawdę wydajemy?

Gałka lodów to wydatek 7-9 zł, a porcja lodów włoskich w zależności od rozmiaru od 6 do 15 zł. Z badania „Wakacyjny Portfel Polaków 2026”, zrealizowanego na zlecenie Związku Banków Polskich, wynika, że obiad dla rodziny 2+2 nad Bałtykiem kosztuje już średnio 322 zł, czyli około 18 zł więcej niż rok wcześniej, a tygodniowy pobyt może zbliżyć się do 10 tys. zł.

Wysoka cena to jedna strona problemu, druga dotyczy tego, czy klient rzeczywiście dostaje to, za co płaci. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, działająca na podstawie ustawy z 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, opublikowała 16 lipca 2026 roku wyniki ogólnopolskiej kontroli, którą objęto 73 kawiarnie i inne stacjonarne punkty sprzedaży gofrów, rurek z kremem i ciastek. Inspektorzy sprawdzali skład produktów, ich oznakowanie oraz zgodność z informacjami przekazywanymi klientom przy zamówieniu. Wyniki pokazały, że popularna „bita śmietana” nie zawsze była tym, za co ją podawano sprzedawcy.

Twoje prawa jako klienta: cennik, kary i co zrobić, gdy cena nie zgadza się z paragonem

Osobnym obowiązkiem, niezależnym od jakości samego produktu, jest sposób informowania o cenie. Ustawa z 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. z 2023 r. poz. 168) nakłada na przedsiębiorstwa gastronomiczne obowiązek wywieszenia czytelnego cennika w miejscu ogólnodostępnym dla klientów, wewnątrz lub na zewnątrz lokalu, w pobliżu drzwi wejściowych. Rozporządzenie Ministra Rozwoju z 9 grudnia 2015 r. w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz.U. z 2022 r. poz. 2776) doprecyzowuje, że ceny potraw muszą pozwalać na jednoznaczne porównanie, a przy sprzedaży na wagę lub sztuki – również określać ich ilość.

Za niedopełnienie tego obowiązku grozi kara pieniężna do 20 000 zł, a przy naruszeniach powtarzających się co najmniej trzykrotnie w ciągu 12 miesięcy – do 40 000 zł. Klient, który zobaczy różnicę między ceną na wywieszce a tą na paragonie, ma prawo żądać sprzedaży po cenie dla siebie korzystniejszej, zgodnie z art. 5 tej ustawy.

Bałtyk wygrywa z zagranicą mimo cen, a Warszawa jeździ tam pociągiem

Wysokie ceny nie odstraszają turystów od wybrzeża, co potwierdzają dane rezerwacyjne z tego sezonu. Z raportu przygotowanego na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że wśród Polaków wybierających wypoczynek w kraju Bałtyk jest kierunkiem najpopularniejszym, a rzeczywiste rezerwacje potwierdzają te deklaracje – według danych Travelist.pl co druga wakacyjna rezerwacja w sezonie 2026 dotyczy pobytu nad morzem, co oznacza wzrost o 17% względem roku poprzedniego. Dla mieszkańców stolicy dojazd nad polskie wybrzeże od lat ułatwiają sezonowe połączenia Kolei Mazowieckich, które kursują z Warszawy bezpośrednio do nadmorskich kurortów w okresie wakacyjnym, bez konieczności przesiadki.

Ten sam mechanizm ekonomii deptaka, który podbija ceny gofrów przy promenadzie, działa też na korzyść turysty gotowego przejść kilkaset metrów dalej od linii brzegowej. Lokale oddalone od głównych deptaków i plaż oferują zwykle te same produkty w cenach zbliżonych do tych sprzed sezonu, bo nie płacą tak wysokiego czynszu za lokalizację i nie liczą na jednorazowego klienta, który nie wróci. Praktyczna zasada, o której przypominają sami stali bywalcy wybrzeża, sprowadza się do jednego ruchu: sprawdzenia cennika przed złożeniem zamówienia, a nie po otrzymaniu rachunku, i to jest jedyne zabezpieczenie, jakie realnie działa przy zmiennych, sezonowych cenach.

Dla mieszkańców naszego regionu, którzy tłumnie wybierają się nad Bałtyk, te informacje są szczególnie istotne. Świadomość, że cena gofra czy dorsza może być zawyżona nawet o kilkadziesiąt złotych, pozwala uniknąć rozczarowania i niepotrzebnych wydatków. Warto też pamiętać, że obowiązujące przepisy dają nam realne narzędzia do egzekwowania uczciwych cen – wystarczy znać swoje prawa.

Informacje przekazała Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Związek Banków Polskich.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!